Blog hodowli shar pei, aktualne wydarzenia ilustrowane zdjęciami, wszystko o naszych psach, tych co mieszkają z nami i tych co to już w nowych domach.

Search

Twoje zapytanie o dakota zwróciło 10 wyników:
  • Listopad, 2012
  • Pozdrowienia z Wrocławia


    Dzień dobry!

    Przesyłam Pani dzisiejsze zdjęcia Dakoty. A oto o wspomnianej słów kilka:

    Psina nasza najchętniej zjadłaby cały świat! Stara się wchłonąć wszystko, co napotka na swojej drodze: od stóp właścicieli, po kółka od biurowego krzesła, moje łóżko oraz wszelkie koce i kocyki. Niemałą uwagę poświęca także pluszakom, które tłumnie gnieżdżą się w jej kojcu. Jednak największą miłością darzy małego słonika (znawcy bajek zauważą zapewne, że jest to Hefalump z Kubusia Puchatka), z którym to zdjęcia przesyłam Pani w mailu. Prócz zamiłowania do pożerania otoczenia, u Dakotki wszystko w porządku - to bardzo wesoły psiak, skory do wszelkich zabaw, bardzo przyjazny w stosunku do gości. Ostatnio odkryła, że posiada ogonek - stał się on teraz jej wrogiem nr 1 :-) Posiadła także umiejętność wyraźnego upominania się o to, czego zapragnie w danej chwili - oznajmia nam to doniosłym "szczekiem" :-) Jedyny problem, jaki z nią mamy, to spanie w nocy - pies lubi uciąć sobie w środku nocy pogawędkę sam ze sobą, przez co chodzimy troszkę niewyspani, ale wierzymy głęboko, że przejdzie jej to z wiekiem ;-)

    Pozdrawiamy serdecznie i do następnego razu!
    Krystyna, Gosia, Piotr i Dakota


    ----
    Dziękuję serdecznie za wieści o Dakocie i za zdjęcia, pozdrawiam Państwa równie gorąco i ściskam na odległość małą Dakotę z Hefalumpem oraz wszystkie zabawiające ją Pluszaki.
    Marta
  • Pożegnania bez końca


    W piątek żegnaliśmy D-J Mańka. Zamieszkał w Warszawie. U Edyty i Łukasza. Tak, u tych samych, którzy ponad 3 lata temu kupili u nas Manię.

    W sobotę było mi trudniej, bo i pożegnań było więcej.
    Do Koszalina zabrana została Dafne. Daffi, Dafinka... Są już w domu. Podróż trwała całą noc. W następnym wpisie będą zdjęcia z podróży.
    Parę godzin później Dakota odjeżdżała w kierunku Wrocławia... Blisko. Cel został po godzinie osiągnięty.
    A wieczorem do Bydgoszczy zabrany został Desperado. SMS-em potwierdzono, że dotarli na miejsce, i że starsza shar peika przyjęła przyjaźnie malca.

    Dzisiaj, mocno wtulony w swoją nową panią odjechał w kierunku Jastrzębia Zdroju nasz najmniejszy. Dexter. Też już w domu. Rozrzewnia swoim wdziękiem rodzinę.

    No i zrobiło mi się całkiem łzawo.
  • Gdy Monia odpoczywa..


    Właśnie, bo Monia zmęczona odchowaniem siedmiorga szczeniąt i odpoczynek jej niezbędny. Coraz częściej jej dziećmi zajmują się pozostaje dorosłe psy naszego stadka. Najchętniej matkuje szczeniętom Afera. Cierpliwa jest bardzo i widać, że przebywanie z maluchami sprawia jej ogromną przyjemność. Aferka się wprawia, można by powiedzieć, że uczy się macierzyństwa. Obecny miot szczeniąt jest już drugim, przy odchowaniu którego, dzielnie wspomaga psią mamę. A za miesiąc Afi sama zostanie matką i mam nadzieję, że psychicznie dobrze przygotowana jest do czekającej ją roli.
    Tymczasem popatrzymy na dzisiejsze zdjęcia: Afera razem z Dakotą i Dakota solo.

    Z pozdrowieniami!
  • Wrzesień, 2012
  • Macierzyństwa Moni cd..

    Monia nie lubi gdy ważę szczenięta. Widać, że wcale nie rozumie mojej czynności, przygląda się uważnie co "wyprawiam" z jej dzieckiem i dyszy nerwowo nie mogąc się doczekać kiedy skończę z ważeniem. Zaraz po kontroli wagi dokładnie ogląda szczeniaczka, wylizuje go i dopiero gdy upewni się, że żadna krzywda mu się nie stała, oddech jej się uspokaja i wraca do normy. A dzieci ładnie przybierają i przeciętnie ważą 600 gramów każde.

    Imiona dla szkrabów mam już wybrane.
    DJ Maniek (na życzenie Edyty i Łukasza). Desperado. Dexter. Dorian. Daniela. Dakota. Deborah.

    Do następnego razu!
  • Czekamy..


    Mija już pierwszy dzień, w którym Monia mogłaby bezpiecznie urodzić. Mogłaby, bo szczenięta z pewnością już gotowe. Ona też gotowa.. W sutkach pojawiło się mleko, a bar mleczny odsłonięty i bezwłosy. Tyle z anatomii.

    Nasza ciężarna w dalszym ciągu przy dobrym apetycie, co raczej nie zwiastuje szczeniąt w przeciągu najbliższej doby. Ale "raczej nie" nie oznacza "że NIE" więc twardym snem, to spać na pewno nie będziemy.
    A Monia..
    Dzisiejsze swoje śniadanie pochłonęła z wilczym apetytem.
    Przed południem korzystała z pięknego dnia, wygrzewając się w słońcu. Z Aferą, jak widać na zdjęciu.
    Z obiadem rozprawiła się w okamgnieniu.
    W międzyczasie radośnie pochrupywała tabletki ze związkami wapnia i mg.
    Aktualnie kręci się po kuchni w te i we wte, wyraźnie dając do zrozumienia, że czas jej kolacji się zbliża.
    A my (i nie tylko my) nie możemy się doczekać szczeniąt. Wymyślamy już dla nich imiona. Te będą się nazywały na literę D. Może tak: Daniela , Daga, Dakota. A chłopcy może tak: Desperado, Dexter, Donar, Dorian.
    Jakieś sugestie odnośnie imion? Z góry dziękujemy!

Strona 2 z 2, łącznie 10 wpisów