Wpisy otagowane jako czarny pies

  • Luty, 2011
  • Szczęście ma na imię Out Cypress



    Szczęście jeszcze nie dawno było maleńkie jak Albercik, a teraz taki smok z niego się zrobił. Leci czas, oj tak!
    Wraz ze zdjęciami Magda podesłała mi info o swoim Skarbie:
    - Cypress ma tyle energii, że trudno jest go złapać w obiektyw.
    - Skarbulek śpi albo wariuje. A szczególnie uwielbia zabawy na śniegu i z przykrością wraca do domu z miną "dlaczego tak krótko", "przecież byliśmy parę minut".
    - Cypresik poznał ostatnio suczkę berneńską moich sąsiadów z którą uwielbia się bawić a szczególnie ciągnąć ja za sierść kiedy ona już opada z sił.
    - Jednym słowem Cypress jest moim całym życiem.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ucałowania dla całej psiej gromadki

    Wiemy dobrze że skarbulki tak już mają! Te psie i te ludzkie, co tak bardzo się kochają! (rym-cym-cym!)
    Dzięki stokrotne Madziu, też pozdrawiamy, a psia gromadka odwzajemnia ucałowania.

    Teraz to już tylko czekać aż odezwą się następne "człony czarnej rodziny". No, mam nadzieję, że tak będzie, bo już mi się tęskni za nimi...
  • Grudzień, 2010
  • Rodzinnie

    Madzia i jej Cypress


    Bella krótko przed wyszczenieniem, ja zakręcona do niemożliwości i zamęczająca najbliższe mi otoczenie tym jak to będzie, co to będzie, kiedy to nastąpi, jak damy sobie radę i tak w koło. Jedni słuchają, inni udają, że są zainteresowani, a jeszcze inni robią co mogą aby skierować moją uwagę na inny tor niż psia izba porodowa, przypominając, że rodzina Belli spora, że jej przyrodnie rodzeństwo rośnie wzwyż i wszerz, i że muszę, ale to koniecznie muszę ich pokazać, a najlepiej to od razu, czyli teraz, zaraz i natychmiast. Ulegam presji i pokazuję nadesłane mi zdjęcia.

    Z prawej strony zawsze Tevez (taki ma widać zwyczaj), z lewej Cypress. Dziewczyny znane wszystkim, ale na wszelki wypadek jeśli ktoś tu nowy i nie bardzo jeszcze wie who is who, to krótka informacja, że ta od Teveza to Natalia, ta od Cypressa to Magda.

    Zdjęcia rozkoszniaków trzymanych na rękach pewnie już ostatnie, bo chłopakom urosło się sporo i niebawem żadna z ich pańć nie będzie już w stanie swojego skarbulka dźwignąć. Tevez przekroczył już 20 kilogramów, Cypress jest nieco lżejszy, ale też nie ułomek.
    Miło popatrzeć!

Strona 2 z 2, łącznie 7 wpisów