Wpisy otagowane jako ciąża u suki

  • Lipiec, 2013
  • Końcówka ciąży

    To już zdecydowanie bliżej niż dalej, ostatnie dni przed porodem Moni brzuchatej, mierzącej 87 centymetrów w obwodzie brzucha!
    W dzień ciężarna posapuje ciężko, ale też i biega radośnie z psami po ogrodzie. Apetyt dalej ma mocno wybiórczy – już zdążyłam się przyzwyczaić, że trzeba jej teraz dogadzać.
    W nocy mam Monię przy sobie w sypialni. Mimo swoich sporych gabarytów potrafi mi się wpakować do łóżka...
    Jeszcze trochę-troszeczkę, a może nawet całkiem niewiele oczekiwania na szczenięta. W sutkach Moni pojawiło się mleko..
    Do następnego razu!
  • Czerwiec, 2013
  • To już 6 tygodni ciąży..

    72 centymetry w najszerszym miejscu, w obwodzie mierzy Monia. Pewnie mierzenie przyszłej matki w niczym jej nie pomaga, ale też i nie szkodzi, a ja zaspakajam swoją ciekawość i notuję.
    Następny pomiar za tydzień i za tydzień kolejne zdjęcia ciężarnej.
    Monia czuje się dobrze, jest wesoła i jak zwykle kipi energią. Pogoda sprzyja, był więc krótki spacer, było sporo leniuchowania w ogrodzie. Jedyne na co można by kwękać to uciążliwe, szczególnie pod wieczór, komary dokuczające nie tylko nam – ludziom, ale i zwierzętom.
    I to by było na tyle, do następnego razu!
  • Grudzień, 2012
  • Afera siedem tygodni w ciąży

    Afi mierzy już 84 centymetry w obwodzie brzucha! Przed nią jeszcze przynajmniej 10 dni ciąży. W domu wszystko mam już przygotowane do wielkich wydarzeń pod nazwami PORÓD i SZCZENIAKI. Nauczyłam się myśleć kategoriami zaplanowanych spisów i sukcesywnie wdrażam swój plan w życie. Spis rzeczy niezbędnych Afinii oraz jej szczeniętom rozrósł się w sporą listę. Musiałam uwzględnić wszystkie potrzeby i zamiłowania Afery, począwszy od jej ulubionych zabawek, poprzez kocyki, prześcieradełka, środki higieny, apteczkę, a na kompletnie odrestaurowanej skrzyni skończywszy. (Naczelny rozmontował, oszlifował, wypolerował i na nowo polakierował skrzynię PRAWIE z własnej inwencji!) . No i czekamy..

    Tymczasem dzieje się niewiele. Afera przesypia większą część doby, trudno ją ruszyć z posłania. Każde miejsce do wylegiwania się jej pasuje, układa się raz tu, raz tam, czyli w skrzyni, legowisku, na sofie i fotelach, a jak już bardzo zmęczona to i w moim łóżku. Jak widać na zdjęciu. A z domu wychodzić jej się nie chce, więc z dłuższych spacerów już zrezygnowałyśmy.

    Jeść lubi psina, z tym , że duże posiłki na raz już się w niej nie mieszczą, rozłożyłam jej na cztery porcje w ciągu dnia, ale mniejsze.

    I to by było na tyle. Do następnego razu!
  • Wrzesień, 2012
  • O ciężarnej słów kilka


    Monia co dzień grubsza. Przez ostatni tydzień powiększyła się w obwodzie o całe 7 centymetrów i mierzy ich aż 76!! Apetyt w dalszym ciągu jej dopisuje. Je za dwa psy, a i w tzw. międzyczasie doprasza się o smakołyki. Nastrój też u niej dobry, chociaż duży brzuch wyraźnie zaczyna jej ciążyć. Męczy się moje suczydło szybko, po każdym wysiłku kładzie się, odpoczywa, dyszy.. Pozycję przy leżeniu przybiera inną niż zazwyczaj, bo nie wyciąga się już "jak długa", ale podkula tylne nogi gdy leży na brzuchu, tak aby ten nie był uciskany. Najchętniej jednakże leży na boku, demonstrując nam całą okazałość swojej sporej już ciąży. Wystarczy, że tylko zbliżę się do niej, a już przewraca się na grzbiet, zachęcając mnie do głaskania brzuszyska. Oczywiście, że robię to. Sutki też się powiększyły, a jest ich, takich gotowych do macierzyństwa, aż dziewięć i jedna malutka. Zobaczymy w ilu będzie mleko i ilu będzie tych do jego ssania. Już nie mogę się doczekać!
    Tymczasem siedzimy w domu, nie ma mowy nawet o krótkim spacerze, deszcz leje nieprzerwanie już drugi dzień, zdjęcie Moni tak na szybko zrobiłam w ogrodzie.
    Do następnego razu!
  • Kwiecień, 2011
  • Siedem tygodni ciąży

    Monia 47 dni w ciąży
    Monia przyrasta w tempie niepohamowanym. Codziennie jej więcej. Jest już jej tak dużo, aż nie mogę uwierzyć, że tak szybko można się powiększać. Zdjęcia plenerowego dzisiaj nie ma, bo pogoda nie taka (wiejuga straszliwa - siedzimy w domu), sfotografowałam ciężarną wewnątrz aby się upewnić czy na pewno jej wygląd to nie moje złudzenie optyczne. Nie, oko obiektywu widzi Monię tak samo monstrualnie wielką jak moje własne. Przed nią jeszcze z dwa tygodnie noszenia szczeniąt w brzuchu, a ona wygląda tak jak widać na zdjęciu. Nawet nie usiłuję zgadywać ile tam w niej siedzi, jakikolwiek stres odsuwam od siebie na potem. Co będzie to będzie, ważne aby zdrowe... Simonka też okrągła, co prawda nie tak jak Monia, ale parę stworków w niej również rośnie. Simonkowe dzieci będą miały imiona rozpoczynające się na literę B, a skarbulki od Moni na C. Pomału zaczynam wymyślać imiona dla maluchów. Te na B już opracowane w kompozycjach na razie roboczych: Bella Fernandela Krokodila, Baskja Cindirella Mozarella, Beetty Trolla Parasola, Ballerina Tangolina, Babyface Ella Pirella, Balami Salami, Balamaory, Bel-Ami, Belcanto, Big Brother, Balam Acab See Birds. Może da się z tego coś wybrać... Chciałam aby raz było zabawnie.

Strona 1 z 5, łącznie 23 wpisów