Wpisy otagowane jako związek kynologiczny

  • Październik, 2010
  • Metryki wystawione

    Ależ ten czas leci, za szczeniętami już przegląd hodowlany. Tym, co to nie w temacie wyjaśniam, że przegląd hodowlany, to komisyjnie przeprowadzona kontrola wyglądu i kondycji całego miotu, a od jej wyniku zależy decyzja, czy szczenięta otrzymają metryki. Skontrolowały i bacznie obejrzały z ramienia wrocławskiego oddziału kynologicznego trzy Panie: kierownik Sekcji Psów Dogowatych i Rottweilera, plus jeszcze dwie osoby też z tegoż samego ramienia, czyli z oddziału, któremu jesteśmy przypisani.

    Szczenięta zniosły oględziny cierpliwie, dały sobie zajrzeć w paszczęki celem obejrzenia zgryzów, a Pepe bez protestu zezwolił na obmacanie swoich klejnotów. Po oględzinach każdemu z malców został wytatuowany w pachwinie numer, ja dostałam protokół komisyjnie podpisany przez kontrolujące trio i tym akcentem przegląd się zakończył. W protokole szanowna komisja napisała: "szczenięta doskonale odchowane, duże, grubokościste, zgryzy nożycowe, języki fioletowe, odrobaczone, zaszczepione, bez widocznych wad anatomicznych".

    A poniżej:
    "Decyzja komisji: wydać metryki".

    Warunek otrzymania rodowodów został spełniony - szczenięta nobilitowane metrykami z pieczęcią i hologramem Związku Kynologicznego. To już po raz czternasty nasze shar pei`e wpisywane są do Polskiej Księgi Rodowodowej.
  • Wrzesień, 2009
  • Eksportowe rodowody

    Nie ma ciągle rodowodów eksportowych dla Ozzego i Twistera. Ponaglania mnie o rodowody nie zdadzą się na wiele, jako że nie mam wpływu na termin ich wystawienia. Z doświadczenia wiem, że na te papierzyska czeka się czasami aż do trzech miesięcy. Zarząd Główny ZK w Warszawie pracuje pomaleńku.
    Nie wiem czy będzie to pociechą dla oczekujących, ale krajowy rodowód mojej Mon Cheri też jeszcze nie gotowy.
    Uzbrajamy się więc w cierpliwość i czekamy.
  • Lipiec, 2009
  • Odwiedziny, odwiedziny....

    Zapoznanie z Ozzym
    Niemalże codziennie szczenięta mają odwiedziny swoich przyszłych pańciów. Tylko pozazdrościć im tej popularności! Dzisiaj i wczoraj Mighty Ozzy zapoznawał się ze swoją nową rodziną i cieszył się pluszową, niebieską krówką otrzymaną w prezencie. Dobrze znoszą szczenięta gości, widać że zainteresowanie wokół nich sprawia im radochę. Ucieszyły się nawet na widok pani doktor i wcale nie płakały przy szczepieniu. Zaszczepione zostały szczepionką Nobivac Puppy DP przeciw nosówce i parwowirozie. Czują się wszystkie dobrze, apetyty mają świetne i co raz to domagają się wyjścia z domu. Więc wychodzą, wchodzą i znowu wychodzą. Ich znienawidzonej siatki ograniczającej przestrzeń już nie ma, a płotka jeszcze nie ma, więc towarzystwo rozbiega się odważnie coraz dalej od domu i widać wyraźnie jak bardzo ciekawe są świata.
    Na sobotę zaplanowany jest przegląd hodowlany. Oczywiście jak zwykle u nas w domu. Pieski otrzymają tatuaże z numerem wrocławskiego oddziału ZK, parę dni później zostaną wystawione dla nich metryki i w przyszłym tygodniu będę się niestety z nimi żegnać. I tak to Messi Leo pojedzie do Poznania, Mister Twister do Płocka, Morcheeba do Gdańska, Mary Lou do Warszawy, Mighty Ozzy do Niemiec, a mnie i Belli na pociechę zostanie tylko Chery. Już wiem, że będę tęsknić za nimi wszystkimi i za każdym z osobna. Pomału kończy się dla mnie piękny okres ze szczeniętami...
  • Październik, 2008
  • Aby pies był rodowodowy..

    Po ponad trzymiesięcznym oczekiwaniu wreszcie zostały przez Zarząd Główny ZK wystawione prawie wszystkie rodowody eksportowe dla dzieci Belli i Tequilli, które opuściły Polskę oraz rodowód Simonki. Eksportowe papiery z wyjątkiem rodowodu Zamiry (na który z przyczyn niewiadomych trzeba jeszcze poczekać) mam już w ręku i mogę wysłać je niecierpliwie oczekującym na nie właścicielom moich szczeniąt, krajowy rodowód Simonki dostanę dopiero gdy pokażę psinkę we wrocławskim oddziale. Takie przepisy, trzeba więc się zmobilizować i jechać do Wrocławia.

Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów