Wpisy otagowane jako zakupy na święta

  • Grudzień, 2007
  • Święta..

    Święta dobiegają końca, goście się rozjechali, my i psy z pełnymi brzuchami odpoczywamy. Ach, to świąteczne obżarstwo!
    Misiek rozpoczął świętowanie jeszcze przed czasem. Dobrał się w samochodzie do zakupów: toreb pełnych mięsa, warzyw, owoców, ciast, itd... Spałaszował prawie w całości jedną golonkę a sernik zgniótł własnym cielskiem na placek. Piotr zajęty prowadzeniem auta nawet nie zauważył, że za jego plecami pies ucztuje... Golonki mi nie żal bo nie lubię, ale sernika szkoda - nie nadawał się do postawienia na stole, skarmiam więc nim psy, mimo że to niepedagogiczne i nie całkiem dla nich odpowiednie.

    Pogoda dopisuje, więc codziennie psy wyprowadzają nas na spacer. One w przodzie, my z tyłu, więc chyba nie ma wątpliwości kto kogo prowadzi. Być może shar-pei nadaje się na psa zaprzęgowego... Uprzęże i rydwan, to jest myśl! Gdy byłam dzieckiem to dog i wyżeł chyżo ciągnęły mnie na saneczkach po nadodrzańskich wałach. Te prywatne kuligi kończyły się czasami zaryciem w śnieżną zaspę, kiedy któryś z psów zwęszł np. zająca. Śmiałam się z radości a przechodnie ze mnie i z moich rodziców. Kiedyś ktoś po drodze zażartował, że zeszliśmy na psy. Oczywiście nie chodziło o obrazę, ale o przenośnię.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów