Wpisy otagowane jako zabawa

  • Lipiec, 2011
  • Poszarpmy się troszkę..

    szczeniai shar pei

    to z pewnością dla nas!
    Choo-Choo vs. gałąź
    szarpanie zdobyczy
    Naczelny ma swoją własną teorię jeśli chodzi o nazewnictwo shar pei. Nie ważne dla niego, że nazwa rasy pochodzi z Chin, że przetłumaczona została już dawno, że wskazuje na właściwości skóry, a nie charakteru. On wie swoje, a ja na jego prośbę przytaczam jego z wielkim przekonaniem przekazywane każdemu zainteresowanemu rewelacje na temat nazewnictwa rasy. Otóż Moi Drodzy, wg. Naczelnego shar pei dlatego, że szarpie. Co szarpie? Ano wszystko co w zasięgu jego paszczy, a upór i zacięcie w szarpaniu tego, co tylko poszarpać się uda są u shar pei odwrotnie proporcjonalne do ich wieku. Najbardziej szarpią te najmłodsze, a inwencji w tej materii doprawdy im nie brakuje. W trzecim miesiącu życia szarpane i rozszarpywane aż do gąbczastych wnętrzności są wszystkie pluszowe zabawki. Żal patrzeć na misie z poodgryzanymi nosami, szczurki pozbawione uszu i ogona, kalekie lalki-przytulanki. Koniec z pluszakami, nastał czas na gadżety solidne, wykonane albo z plecionego powroza, albo wyciosane z kawałka drewna. I powiem Wam, że drewniane kołki i koziołki są najbardziej cenione przez moich najmłodszych szarpiących. Jednakże każda zabawka, nawet ta najulubieńsza, psiemu dziecku szybko się znudzi, co nie oznacza, że przemija mu chęć do szarpania. O nie, ta pozostaje jeszcze długo i gdy nie ma w zasięgu zębów interesującego gryzaka, zawsze można poszarpać się z siostrzyczką czy braciszkiem. A wzajemne szarpanie się za skórę, to jest to co małe shar pei kochają najbardziej.
  • Sierpień, 2008
  • Rodzeństwo

    Seria zdjęć z dzisiejszych odwiedzin Natalii z mamą i Doveykiem. Na fotkach psie rodzeństwo: bliźniaki Dovey i Simonka, oraz ich starsza siostra Bella. Podobieństwo Belli i Doveya aż wpada w oczy, oboje wyglądają jak sklonowani! Psy bawiły się świetnie, Doveyek bez skrępowania zachowywał się jak Macho, Simonka szczęśliwa ze spotkania z bratem, Bella również. Mimo brzydkiej pogody, bardzo miły dzień.


    Zabawa w ogrodzie
  • Simonka w czwartym miesiącu życia

    Przed paroma dniami Simonka skończyła trzy miesiące. Waży 10,5 kilograma, rośnie nam w oczach. Mimo, że czas popijania mleka z Tequilli dawno już się zakończył, Simonka co raz to ciągnie swoją biedną matkę za puste sutki. A złości się przy tym, a sapie, a chrząka.. Śmieszny mały szczeniak! Z psami żyje w harmonii, w domu psoci z umiarem, tak stosownie do wieku i można by rzec, że psina z niej grzeczna, gdyby nie jej uporczywe wskakiwanie mi na nogę... Aż dziwne, bo chwilami zachowuje się jak osesek gdy przysysa się do Tequilli, a za chwilę z przekorną miną zabiega mnie od tyłu, po czym robi hop na moją nogę, obejmuje moje podudzie przednimi łapami tak mocno jak tylko potrafi i wykonuje przy tym ruchy typowe dla kryjącego psa. Oczywiście zabraniam i jeszcze raz zabraniam w nadziei, że szybko oduczę ją takich obyczajów. Do tej pory żaden szczeniak tak się mi nie zachowywał, ale widać, kiedyś ten pierwszy raz zdarzyć się musi...

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów