Wpisy otagowane jako szczenięta patrzą

  • Czerwiec, 2009
  • Jedenaście dni ze szczeniętami

    Morcheeba


    Noski szczeniąt wypigmentowały już na czarno, oczka otwarte, z dnia na dzień maluchy coraz większe. Ważą dzisiaj od 1100 do 1200 gramów. I pomyśleć, że to wszystko jest zasługą Belli, która tak dobrze karmi swoje skarby.

    Jeszcze dziesięć dni szczenięta będą odżywiane wyłącznie mlekiem matki, potem zaczniemy pomału odciążać Bellę i przyzwyczajać maluchy do konkretniejszego jedzenia. Na razie intensywnie karmimy mamę. Trzy razy dziennie nasza śliczna pochłania z apetytem pełną michę swojego jedzenia.

    Ze szczeniętami przebywa Bella coraz mniej, właściwie odwiedza je tylko regularnie celem nakarmienia i wykonania im koniecznej toalety. Po spełnieniu tych obowiązków układa się zwykle na kanapie, skąd ma dobry widok na wszystkie pieski. Śpi więcej niż zazwyczaj, widać że potrzebuje dużo odpoczynku. Nic dziwnego, sześcioro dzieci ma na wychowaniu. Jestem pełna uznania dla mojego dobrego suczydła!
  • Maj, 2008
  • Małe shar-pei´e patrzą na świat

    Zio Thatta-Boy
    Z nieporadnych szczeniąt Belli wyrastają małe, śliczne pieski. Wszystkie patrzą czarnymi ślepkami ciekawie na świat, zwiedzają swoją skrzynię, interesują się zabawkami i sobą nawzajem. Potrafią już domagać się głośno obecności Belli, która jakoś oporna jest na krzyki swoich dzieci. Gdy widzę, że głodna sfora szczeniąt za długo już krzyczy za mamą to wtedy przenoszę je do jej legowiska. Maluchy rzucają się na sutki Belli z niesłychaną energią, karmienie wygląda niemal jak walka. Każde chce dopaść do mleka pierwsze. Po paru minutach, gdy Bella leży już rozciągnięta na grzbiecie, a towarzystwo do niej przyssane, robi się cichutko i słychać tylko radosne ciamkanie. Ach, jak ja lubię na to patrzeć!

Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów