Wpisy otagowane jako szczekanie

  • Styczeń, 2008
  • Godne i ludzkie traktowanie psa

    Stary i bardzo chory Sheltie moich znajomych został dziś uśpiony. Zrobiło mi się smutno i dręczona wątpliwościami natury moralnej, nastawiłam się znowu na rozważania filozoficzne.
    Dlaczego uważamy, że eutanazja zwierzęcia beznadziejnie cierpiącego jest dla niego aktem łaski, a dla człowieka czynem przestępczym? Każdy kaznodzieja nam powie, że życie człowieka z nieśmiertelną duszą jest w ręku Boga i nie mamy prawa jego skrócić. Pies zaś nie posiadający duszy znajduje się poza prawem boskim. A tyle się mówi, że prawo boskie jest prawem naturalnym: słowa, słowa... Nie na darmo utarło się powiedzenie, że "psie głosy nie idą w niebiosy". W ogóle jakoś nie słychać o tym, żeby Kościół w swojej filozofii ogarniał też sprawy naszych braci mniejszych.. A szkoda. O ile wyżej pod tym względem stoją religie hinduistyczne, zwłaszcza tybetańskie. U tamtych społeczeństw pies jest kimś. Szerpowie lubią szczekanie psów i mówią, że w ich głosie odzywa się dobry duch. Nas jednak się uczy, że trzeba hamować szczekanie psa, bo innym to przeszkadza. Za to nam wolno gadać i gadać, często i byle co.

    Oddalając się coraz bardziej od natury, wciągamy w swoje coraz bardziej zacieśniające się horyzonty nasze psy. Czy chcemy, żeby tak jak my czuły się przemęczone, znudzone i zestresowane? Nie. Więc zbliżmy się trochę do natury. Najlepsze pomysły wpadną nam do głowy w trakcie długiego spaceru z naszym czworonogiem, tak gdzieś za miastem na bezludziu. Naszą filozofią niech będzie zachowanie równowagi między potrzebami własnymi a potrzebami naszego psa. Nie chodzi o ustępstwa na rzecz psa, byłaby to zbędna ofiara z naszej strony, ale o takie postępowanie, które i nam, i jemu zapewni równowagę psychiczną. Tacy pańciowie wyróżniają się pogodnym usposobieniem, przyjaznym do całego świata. Nie żyjący już od 1991 r. Eberhardt Trumler, niemiecki uczony i kynolog, pięknie się wyraził w posłowiu do swojej ostatniej książki - "Pies, jego psychika i zachowania":
    Grzesznikiem jest każdy, kto szkodzi stworzeniom z nim w jakikolwiek sposób związanym, tym bardziej jeśli stworzenia te są od niego zależne. Powinniśmy się zastanowić nad tym, czy zamiast przesadnych starań o ochronę zwierząt (które to starania w zasadzie oddalają człowieka od przyrody i służą tylko jego samouspokojeniu) nie lepiej skupić się na świadomym zrozumieniu zwierząt. Chodzi to oczywiście o zrozumienie, weryfikowane przez świadomość ułomności naszej wiedzy o cechach psychicznych i fizycznych zwierząt
    I dalej Trumler pyta:
    Czy zamierzeniem człowieka jest całkowite podporządkowanie sobie przyrody, czy raczej człowiek powinien zmierzać do próby zrozumienia jej bezcennej wartości? Jestem przekonany, że wszystko przemawia za tą drugą drogą. Wybranie jej jednak wymaga zrzeczenia się ludzkiej pychy, tęsknoty za ciągłym sprawdzaniem się w konflikcie z naturą i z szeregu innych wyobrażeń człowieka o sobie. Wymaga to kierowania się rozumem, ciągłego kształcenia, prowadzenia badań, aby uzyskać coraz więcej informacji. Nie widzę innej drogi, jeżeli pragniemy traktować psa tak poważnie jak sobie na to zasłużył, aby mógł być psem.
    Właśnie, chodzi o godne i ludzkie traktowanie psa.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów