Wpisy otagowane jako spacer rodzinny

  • Czerwiec, 2013
  • Pocoyo zaprasza

    Skoro Pancio ma dwa dni wolnego, to jak nic nadarza się świetna okazja na spotkanie. Sobota była niemiłosiernie gorąca, więc skorzystaliśmy z chłodu nadchodzącej nocy i sprawdziliśmy teren na planowany wspólny spacer dla więcej niż dwóch shar-pei naraz. Niedzielny wieczór zapowiadał się więc conajmniej obiecująco. Isia od rana przebierała podniecona ów faktem łapkami, zaś Mo wypatrywała gości z balkonu ziewając co jakiś czas dość jednoznacznie. Tymczasem na trzy kwadranse przed planowaną godziną spotkania chmura była się oberwała, słodkie dupki wyprała i już zacierała ręce za niepowodzenie cudnych planów.

    Read More

  • Kwiecień, 2013
  • Rodzinna niedziela we Wrocławiu

    Na zdjęciach uwiecznione zostało wczorajsze rodzinne spotkanie młodocianej Dakoty, jej właśnie obchodzącej drugie urodziny siostry Choo-Choo oraz nieco starszego kuzyna Alberta. Pańciowie, jako psom osoby towarzyszące, smakołykami je podkarmiające i fotografujące (rym-cym-cym!) również brali czynny udział w spotkaniu i spacerze.

    Aby przybliżyć oglądającym zdjęcia kto jest kim, pospiesznie wyjaśniam:
    Choo-Choo (po domowemu Czunia)- ta z czerwoną smyczą jest córką naszej Moni i starszą siostrą Dakoty, tej w pomarańczowej obroży i na smyczy w kolorze khaki. Albert, będący posiadaczem niebieskiej smyczy jest synem naszej Belli, babci Czuni i Dakoty. A wszyscy mieszkają we Wrocławiu: Czunia z Albertem i pańciami, Dakota ze swoimi ludźmi. Proste, prawda?

    Sporo o tej trójce pisałam w okresie gdy będąc szczeniętami mieszkały w naszym domu, a szczególnie Albertowi, jako jedynakowi poświęciłam dużo miejsca w blogu. Chętnych do poznania ich najwcześniejszego dzieciństwa/szczenięctwa zachęcam do skorzystania z rozbudowanego archiwum lub z blogowej wyszukiwarki znajdującej się w prawym, górnym rogu bloga.

    I to by było na dzisiaj tyle. Do następnego razu!

Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów