Wpisy otagowane jako sen szczeniaka

  • Styczeń, 2011
  • Sennie

    Bella z Albertem. Tak śpią. Kocham ten widok!


    Mama i synek sennie... Tak im najlepiej, tak potrafią leżeć całymi godzinami, ja zaś patrząc na tych dwoje zapominam o całym świecie...
    Dzisiaj Albert ukończył 4 tygodnie. Niby niewiele, ale potrafi już sporo. Opanował jedzenie z miseczki i to bez rozrzucania na boki, bawi się zabawkami, tzn. nosi albo tarmosi, pozytywne emocje wyraża merdając ogonkiem, negatywne głosem. Powodów do skarg i zażaleń w zasadzie nie ma, ale czasami nudzi mu się, więc woła donośnie... A ja - jak ta mamuńcia - zaraz biegnę do niego! Biorę na ręce, przytulam. Albercik wtedy uszczęśliwiony. Płakać i marudzić przestaje natychmiast. Dokładnie tak samo jak każde niemowlę.
  • Afera z Albertem

    AFERA z Koziego Rynku, 10 tygodni

    Moja mama powiadała: "małe dzieci, mały kłopot. Duże dzieci, duży kłopot". Ludzkich dzieci w domu nie mamy, ale powiedzenie śmiało można odnieść do naszych psich pociech. Albert E., jedynak słodki i rozpieszczony, ale grzeczny i nie sprawiający (jeszcze!) kłopotów. Aferka też grzeczna i nie mniej słodka, lecz większa i starsza, więc akcja wokół niej niemalże na okrągło.
    Albert E.
    ..z zabawkami - poduszeczkami
    aferka lubi spać na grzbiecie
    Albert śpi całymi dniami, budzi się tylko na posiłki, zje z apetytem, następnie trochę potarmosi swoje pluszaki i znowu zasypia. Aferka posypia często, ale sen ma już płytki i krótki. A gdy się budzi to rozrabia. Ma z kim, bo moje młode psy zawsze chętne do szaleństw. Albert nie wymaga (jeszcze!) większej przestrzeni życiowej i w pełni zadawala się wydzieloną dla niego powierzchnią o skromnych trzech metrach kwadratowych. Aferka jest w domu wszędobylska w sensie dosłownym. W odstępach dwugodzinnych, po przebudzeniu, po zabawie i po jedzeniu nasz starszy Skarb wynoszony jest na dwór. Tak, tak, nauka porządku idzie już pełną parą!

    Maluchy najsłodsze gdy śpią. Sypiają tak: Aferka przeważnie na grzbiecie, Albert wtulony w swoje zabawki. A my chodzimy wokoło nich cicho-cichuteńko, aby żadnego Skarbulka nie obudzić, bo wiadomo, że jak śpią to rosną. Albert ubiegły tydzień przespał w 90-ciu procentach. Budził się tylko po to, aby jeść, po czym zasypiał, aby rosnąć. Dzielny maluch, nie ma co! Ten tydzień jest przełomowym w jego życiu, bo urozmaiciliśmy mu menu o karmę dla szczeniąt. Na razie trzy razy dziennie konsumuje rozmoczoną eukanubę i do woli mleko od mamy. Z początkiem przyszłego tygodnia dojdzie mu kolejny serwowany przez nas posiłek, a pod koniec tygodnia powinniśmy dojść do pięciu posiłków dziennie.
    Aktualna waga maluchów: Aferka 6,3 kg, Albert 2,2 kg.

Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów