Wpisy otagowane jako rozwój szczeniąt

  • Styczeń, 2013
  • Szczurki w psim żłobku


    Dzisiaj trochę o zabawkach dla szczeniąt. No właśnie, jakie powinny być, co i gdzie kupić? Odpowiedź wbrew pozorom prosta: zabawka musi być nowa. Koniecznie! Wiadomo, że nowe cieszy, stare nudzi i brzydzi, więc przecz ze starą pluszową rybą, na którą nie spojrzy już żadne ze szczeniąt, wynocha ze starymi plecionymi sznurkami - nieinteresujące to, chociaż wyprane i precz z pogryzionymi miśkami i piłeczkami. Zabawka ma być nowa, estetyczna, trendy i basta! Najlepiej pluszowa, mięciutka, z wyrazistymi oczami, długim ogonem i koniecznie z metką, co już przed paroma laty odkrył Artur kupując zabawki dla małej Mo. Tylko tekstylne szczury są w stanie sprostać wygórowanym wymaganiom szczeniaków i niezmiennie są obiektami najwyższego pożądania.

    Za przesyłkę pełną szczurów, w imieniu naszych najmłodszych, serdeczne podziękowania dla Pani Oli z Poznania!

    Oj, mają szczeniaki wielką uciechę z nowych zabawek, a i my bawimy się setnie widząc tak zaabsorbowane szczurkami maluchy.
    Nie tylko pluszowe zabawki elektryzują zmysły szczeniąt. Kolorowe, gumowe piłki też podobają się psim dzieciom. Ale pamiętajmy, że piłka dla małego psiaka musi być lekka, nawet bardzo. Powinna, rzucona, łatwo i możliwie wysoko odbijać się od podłogi, musi być chwytna (plastikowe kolce) i dobrze jest gdy naduszona wydaje z siebie pisk. A chrumkająca świnka z lateksu to już prawdziwy rarytas dla szczeniąt. Nasze szczenięta mają kolekcję takich świnek - niestety wszystkie już używane, z nadgryzionymi uszami, więc trochę na atrakcyjności straciły. Świnki pójdą w odstawkę, a teraz i w najbliższych dniach maluchy będą dręczyć szczurki ze szwedzkiego sklepu.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Pokój dziecinny

    Zmiany. Szczeniaki stały się na tyle duże, że zasłużyły na własne lokum, którym jest już tradycyjnie od lat jedna z naszych dwóch kuchni. Ta na parterze. Tuż po przenosinach do "własnego pokoju" specjalnego entuzjazmu u malców nie odnotowałam. Ba, wręcz przeciwnie! Towarzystwo speszone nowym otoczeniem zbiło się w kupkę i popiskiwało żałośnie. Dopiero gdy dostało michę pełną jedzenia to i uspokoiło się. Tu u szczeniąt bez zmian - jeść lubią one bardzo i za każdym razem widok jedzenia wprawia je w radosne poruszenie.

    Mija już trzeci dzień odkąd szczenięta mieszkają w swoim pokoju i czują się w nim bardzo dobrze, tzn. rozrabiają na ile sił im starcza. Biegają, ciągną się za ogonki, włażą jedno na drugie, siłują się, przeciągają swoje szmatki i zabawki. A gdy się zmęczą to zasypiają wszystkie w jednej chwili jak na komendę. Widok wprost bezcenny!

    Aferka przeprowadzkę swoich dzieci zaakceptowała od razu. Jest już zmęczona tak sporą gromadą. Trzy, cztery razy dziennie odwiedza szczenięta, pokarmi, poliże po główkach, sprawdzi czy aby w ich misce nie zostały dla niej jakieś resztki do wylizania, po czym opuszcza pokój dziecinny aż do następnych odwiedzin. Leży teraz w salonie na sofie i śpi..

    Pozdrawiamy!
  • Postępy w rozwoju szczeniąt

    Konsumpcja z miseczek już opanowana. Co prawda szczenięta wchodzą niezdarnie do swojego papu wszystkimi czterema łapkami, ale i tak większość jedzenia ląduje im w brzuszkach. W dalszym ciągu mleko matki przedkładane jest ponad wszystko.
    Tyle o jedzeniu. A jeśli chodzi o brzuszki, a raczej przewód pokarmowy, to maluchy są już po pierwszym odrobaczeniu. Obyło się bez sensacji żołądkowych i bez dolegliwości. Sama pasta na odrobaczenie smakowała szczeniakom trochę mniej niż średnio. No cóż, konieczność..

    Warte odnotowania są postępy w rozwoju psychicznym. Merdanie ogonkami to już standard przy wyrażaniu pozytywnych emocji. Obserwacja radosnej grupki szczeniąt cieszy niebywale.

    Zdjęcia szczeniąt oczywiście dzisiejsze.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Patrzymy...

    Noc sylwestrowa minęła nam wszystkim spokojnie. Ktoś gdzieś w oddali postrzelał krótko, a siła natężenia dźwięku była tak niewielka, że nie była w stanie obudzić śpiącej Afery, jej dzieci ani też poruszyć reszty stada.

    Dzisiaj 18-ty dzień w życiu szczeniąt. Maluchy zaczynają się interesować najbliższym otoczeniem, czyli ciągle jeszcze swoją skrzynią, trochę bawią się ze sobą i robią się bardziej ruchliwe. Mniejsze szczenięta radzą sobie lepiej niż te największe, najtłuściejsze. Przemieszczają się całkiem już sprawnie na czterech nóżkach, podczas gdy grubasy z wysiłkiem, kolebiąc się na boki, robią tylko parę kroków i to z trudem. W dalszym ciągu ich główna aktywność polega na jedzeniu i spaniu.

    Zmiany w wyglądzie szczeniąt są nie do przeoczenia. Maleńkie, sterczące do góry uszka zaczynają ładnie opadać, a robią to naprzemiennie, tak że szczenięta wyglądają teraz zabawnie mając po jednym uchu zadziornie sterczącym do góry i drugim przyklapniętym. Noski wypigmentowały im już na czarno, wybarwia się ładnie sierść pomału gubiąc wczesonoszczenięcy szary nalot, no i te pięknie patrzące oczka.. Zachwycają mnie!

    Do następnego razu!
  • Listopad, 2012
  • Wariacje na niebieskim kocu. Film.


    pluszaki są ulubionymi zabawkami szczeniąt
    Szczenięta ukończyły dzisiaj 6 tygodni. W planie był słoneczny dzień, socjalizacja w plenerze przez zabawę z dorosłymi psami w ogrodzie i tak w ogóle poznawanie świata. Film też miał być nakręcony.
    Niestety było zimno i deszczowo, dlatego dla upamiętnienia wejścia szczeniąt w siódmy tydzień życia zmuszona byłam film nakręcić w ich pokoju.

    Jutro ważny dzień. Maluchy zostaną po raz pierwszy zaszczepione. książeczki zdrowia są przygotowane.

    A za parę dni przegląd hodowlany.

    Wyprawki dla szczeniąt też już skompletowane. W tym miejscu serdeczne podziękowania dla firmy Tricolor za sponsoring.

    Czas leci tak szybko, że nie nadążam za nim.

    Pozdrawiam i do następnego razu! Może na kolejny film zaświeci nam słońce..

Strona 1 z 3, łącznie 13 wpisów