Wpisy otagowane jako rodowód eksportowy

  • Wrzesień, 2009
  • Eksportowe rodowody

    Nie ma ciągle rodowodów eksportowych dla Ozzego i Twistera. Ponaglania mnie o rodowody nie zdadzą się na wiele, jako że nie mam wpływu na termin ich wystawienia. Z doświadczenia wiem, że na te papierzyska czeka się czasami aż do trzech miesięcy. Zarząd Główny ZK w Warszawie pracuje pomaleńku.
    Nie wiem czy będzie to pociechą dla oczekujących, ale krajowy rodowód mojej Mon Cheri też jeszcze nie gotowy.
    Uzbrajamy się więc w cierpliwość i czekamy.
  • Lipiec, 2009
  • Odjeżdżają szczenięta

    Ozzy. Jego ostatnia fotka zrobiona w naszm ogrodzie tuż przed pożegnaniem.
    Metryki dla szczeniąt będę miała najpoźniej w piątek, jako że w ten dzień dyżuruje kierownik w oddziale związku muszący je podpisać. Tymczasem cierpliwość przyszłych właścicieli szczeniąt została wystawiona na ciężką próbę i niektórzy z nich, albo może ja tej próby nie przetrzymali. Dwa z sześciu szczeniąt odjechały, ich pańciowie albo nie mogli czekać, albo doczekać. I tak to Mighty Ozzy odjechał już do Lemgo w Niemczech (Gosia i Łukasz odezwijcie się jak tam Wam wraz z Ozzym się wiedzie), wybłagała też Natalia swojego Messiego. I tak to w domu już tylko cztery pieski. W niedzielę odjedzie do Gdańska Morcheeba, w poniedziałek Mary Lou zostanie zabrana do Warszawy, a niebawem po nich Mister Twister do Poznania. Natalia mieszkająca też w Poznaniu już się cieszy i planuje jak to będzie miło gdy jej Messi oraz Twister razem będą uczęszczay do psiego przedszkola. Małej Mon Cheri pozostającej w domu będzie chyba smutno za rodzeństwem, mnie jeszcze bardziej.
  • Odwiedziny, odwiedziny....

    Zapoznanie z Ozzym
    Niemalże codziennie szczenięta mają odwiedziny swoich przyszłych pańciów. Tylko pozazdrościć im tej popularności! Dzisiaj i wczoraj Mighty Ozzy zapoznawał się ze swoją nową rodziną i cieszył się pluszową, niebieską krówką otrzymaną w prezencie. Dobrze znoszą szczenięta gości, widać że zainteresowanie wokół nich sprawia im radochę. Ucieszyły się nawet na widok pani doktor i wcale nie płakały przy szczepieniu. Zaszczepione zostały szczepionką Nobivac Puppy DP przeciw nosówce i parwowirozie. Czują się wszystkie dobrze, apetyty mają świetne i co raz to domagają się wyjścia z domu. Więc wychodzą, wchodzą i znowu wychodzą. Ich znienawidzonej siatki ograniczającej przestrzeń już nie ma, a płotka jeszcze nie ma, więc towarzystwo rozbiega się odważnie coraz dalej od domu i widać wyraźnie jak bardzo ciekawe są świata.
    Na sobotę zaplanowany jest przegląd hodowlany. Oczywiście jak zwykle u nas w domu. Pieski otrzymają tatuaże z numerem wrocławskiego oddziału ZK, parę dni później zostaną wystawione dla nich metryki i w przyszłym tygodniu będę się niestety z nimi żegnać. I tak to Messi Leo pojedzie do Poznania, Mister Twister do Płocka, Morcheeba do Gdańska, Mary Lou do Warszawy, Mighty Ozzy do Niemiec, a mnie i Belli na pociechę zostanie tylko Chery. Już wiem, że będę tęsknić za nimi wszystkimi i za każdym z osobna. Pomału kończy się dla mnie piękny okres ze szczeniętami...
  • Październik, 2008
  • Aby pies był rodowodowy..

    Po ponad trzymiesięcznym oczekiwaniu wreszcie zostały przez Zarząd Główny ZK wystawione prawie wszystkie rodowody eksportowe dla dzieci Belli i Tequilli, które opuściły Polskę oraz rodowód Simonki. Eksportowe papiery z wyjątkiem rodowodu Zamiry (na który z przyczyn niewiadomych trzeba jeszcze poczekać) mam już w ręku i mogę wysłać je niecierpliwie oczekującym na nie właścicielom moich szczeniąt, krajowy rodowód Simonki dostanę dopiero gdy pokażę psinkę we wrocławskim oddziale. Takie przepisy, trzeba więc się zmobilizować i jechać do Wrocławia.

Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów