Wpisy otagowane jako psy rasy shar pei

  • Maj, 2009
  • Przychodzi pies do lekarza...

    dr Kasia z Bellą
    Z głośnym rykiem i szczekaniem zapakowaliśmy się dzisiaj do auta z całą gromadą naszych psów i pojechaliśmy gabinetu gabinetu weterynaryjnego. Nie wiem kto bywa z taką ilością czworonogów na raz - my bywamy, chociażby dlatego, że nasze shar peie lubią składać wizyty.

    Nie każdy dom jest otwarty dla ludzi ze stadem psów u boku, ale gabinety weterynaryjne na szczęście tak, a szczególnie ten nasz. Psy zdrowe, kontrola jednak nigdy nie zaszkodzi, no bo Bella wygląda na zaciążoną i trzeba było ją pokazać, Simonka jeszcze w fazie rozwojowej więc też do kontroli, Tequilla ani w ciąży, ani w rozwoju, ale jak tu zostawić ją w domu gdy inne jadą, Misiek natomiast przyzwyczajony, że gdzie jego pan, tam i on, mowy więc nie było aby go nie zabrać skoro Naczelny wychodzi i to z pozostałymi psami, i ze mną na dodatek.

    z Bellą i Simonką
    z Tequillą
    To niesamowite jak te moje shar pei`e lubią odwiedziny w lecznicach! Bella bez protestów dała położyć się na stole i obejrzeć sobie to i owo, Tequilla i Simonka zawzięcie myszkowały po kątach, Miśkowi udało się wywlec z pojemnika na odpadki kawałek ligniny, która rzecz jasna została mu odebrana, a wszytkie psy tuliły się radośnie do doktor Kasi. Zresztą, co ja się tu będę rozpisywać - popatrzcie na fotki!
  • Kwiecień, 2009
  • Plany wystawowe i hodowlane

    Plany wystawowe i hodowlane już na dobre zatwierdzone: za kilka dni jedziemy z Simonką do Opola, następnie w maju do Leszna. Kolejna wystawa, na której będzie nasza psina, to krajowa w Kaliszu. W tym czasie będę już prawdopodobnie niańczyć dziec Belli więc na wystawie zjawi się Piotr z Simonką ale beze mnie. Nie ma takiej siły, która odciągnęłaby mnie od szczeniaków! Jesienią będziemy na paru wystawach górnośląskich i oczywiście na międzynarodowej wrocławskiej. Tej to już nie mogę się doczekać, jako że na niej Misiek zadebiutuje w weteranach. A na koniec roku znowu planujemy szczenięta, po Tequilli i Miśku. Tyle plany, zobaczymy na ile uda się je zrealizować.

    Zull Ghostbusters ze swoim przyjacielem
    Dzisiaj dostałam zdjęcie pięknie wyrośniętego Zulla Ghostbustersa, synka Belli i Igira, aż się wierzyć nie chce, że pies ma już rok! Czarny shar pei na zdjęciu, to domownik dwa lata starszy od Zuula. Psy dogadują się ze sobą dobrze, ich pańciowie dumni z obu i cali happy. Jeden shar pei w domu z pewnością potrafi uszczęśliwić swoich ludzi, dwa natomiast to podwójna radość z posiadania psów!
    Z większością właścicieli naszych szczeniąt utrzymujemy kontakty telefoniczne, mailowe, a z niektórymi nawiązaliśmy przyjaźnie. Miłe to bardzo. Niestety zdarza się i tak, że powierzony przez nas piesek znka nam z oczu, brak o nim wiadomości, nie wiadomo co się z nim dzieje, mimo że przy odbiorze szczenięcia były obietnice dosłania od czasu do czasu jego zdjęcia lub informacji jak on się miewa. Szczęśliwie tacy właściciele naszych szczeniąt to wyjątki.

Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów