Wpisy otagowane jako pora karmienia

  • Wrzesień, 2010
  • Pora na sen, pora na karmienie

    Dzieci śpią, mama śpi.
    Konsumpcja mleka.
    Już najedzone i odprężone
    .. tak słodko śpią i rosną
    Cisza w domu... Śpi Piotr, śpią dorosłe psy, śpi malutka Origami wtulona dzisiaj w Monię, śpią "Kreciki" z brzuszkami pełnymi mleka, zasnęła w końcu przy nich zmęczona bardzo psia mama. Właśnie skończyła się pora karmienia. Szczenięta kolejno, jedno pod drugim poodpadały od dystrybutorów z mlekiem, wystawiły matce brzuchy i pupki do wylizania oraz wymasowania, po czym wypieszczone pomruczały z zadowoleniem i posnęły. Może pośpią z dwie godziny i pozwolą aby matczysko też się odprężyło. Może... Szansa niewielka, maluchy budzą się co godzinę i co godzinę bezlitośnie szturmują bar mleczny, a następnie żądają czułości i pielęgnacji. A dobra psina-matka ani na moment nie traci cierpliwości, nie zasłania się zmęczeniem, karmi dzielnie swoje potomstwo, a po karmieniu zajmuje się po kolei każdym dzieckiem z osobna. I tak przez całą dobę na okrągło. Zastanawiam się często, skąd wzięło się pejoratywne określenie złej kobiety matki, nazywanej pogardliwie suką. Nie znam lepszej i bardziej troskliwej matki niż suka, nie rozumiem...
  • Luty, 2010
  • Trochę o Simonce, szczeniętach i korespondencji

    Dzieci Belli z Simonką
    Bella zmęczona. Pięć tygodni opieki nad szczeniętami już za nią, a były to dla niej tygodnie pełne wysiłku. Od kilku dni psia mama nie sypia już ze swoimi dziećmi, ba! nie przebywa z nimi nawet za dnia. Odwiedza je tylko na parę minut, sprawdzi czy wszystko w porządku, pokarmi lub nie i wycofuje się pospiesznie. Inaczej ma się z naszą Simonką. Ta zapatrzona w szczenięta jakby były to jej własne i najchętniej każdą wolną chwilę spędzałaby z nimi.

    Maluchy traktują wszystke nasze psy (nawet Miśka!) jak cysternę z mlekiem i na wyścigi szukają u nich sutek. Efekt tego taki, że poza Simonką psy nie zaglądają do szczeniąt, no chyba że zwęszą pozostawione przez nich jedzenie. Dojście do szczenięcych misek zablokowane przed niepowołanymi kratką. Stoją więc w porze karmienia dorosłe łakomczuchy przed kratką, patrzą jak malce jedzą i ślina im kapie. Zupełnie tak, jakby od wielu dni nic nie jadły... Szczenięta kończą posiłek, otwieram wejście do nich, stado pospiesznie się ewakuuje, na miejscu pozostaje tylko Simonka. Miło popatrzeć jak każdemu szczenięciu merda przyjaźnie ogonem, jak wodzi za nimi wzrokiem, jak próbuje zachęcić je do zabawy. Wnikliwi chyba zauważyli lekkie zaokrąglenie simonkowego brzucha... Tak, Simonka przygotowuje się do macierzyństwa, będą za niespełna miesiąc jej dzieci.

    W tym miejscu chciałabym przeprosić wszystkich, którzy przez formularz kontaktu z mojej strony wysyłali do mnie zapytania jak miewają się szczenięta, a nie otrzymali odpowiedzi. Powód: serwer zmienił parametry i formularz kontaktu przestał funkcjonować. Co nie funkcjonuje, idzie precz! Nie ma więc już na mojej stronie formularza, jest podany działający adres do korespondencji, która teraz dotrze na pewno, a ja na pewno odpiszę.
  • Październik, 2009
  • Świętowanie z Morcheebą

    Pora na obiad. Smacznego!

    Otrzymuję wiele zdjęć szczeniąt i dorosłych psow z mojej hodowli. Wszystkie mnie cieszą, mam już ich całkiem pokaźny zbiór i gdy czas pozwoli to zrobię dla nich wielką galerię. Znajdą się w niej zdjęcia z życia codziennego mojej całej psiej rodziny ze swoim właścicielami, których też za rodzinę uważam. Nie może być inaczej, wychowują przecież urodzone u mnie psie dzieci!
    Jednym z ostatnio nadesłanych mi zdjęć to przecudowna fotka Artura z Morcheebą. Kochani, to nie przy zwyczajnym obiedzie siedzą sobie Pan i Pies, to świętowanie ukończenia 4 miesięcy przez małą Mo. Mam nadzieję, że i Artur i Mo wybaczą mi upublicznienie tego zdjęcia, ale tak bardzo mi się ta fotka spodobała, że nie mogłam się powstrzymać aby nie wkleić jej do bloga.

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów