Wpisy otagowane jako pokrętna logika

  • Marzec, 2011
  • Clou tkwi w szczegółach 2

    Drugie udane zdjęcie Pocoyo

    Niby wiosna, czapki z głów, zegarek naprzód, a tu ot co. Mo i Po - jak wiadomo wtajemniczonym - mieszkają
    w górach nad morzem, na dość odległej północy względem rdzennej Goli, stąd aura u nas na wpół nordycka, choć ogólnie śródziemnomorska. Bardziej wtajemniczeni wiedzą także o "wczorajszym" torcie, więc nadrabiając tydzień nieco o prezentach. Buziaków, uścisków, tulasków, trącania łapką i merdania ogonkami w szaleńczym tempie było bez końca. I tu już mógłbym zakończyć, bo takie granty, to aż nadto, co mi trzeba. Ale o kumulacji muszę wspomnieć. Po zaczyna się wracać (wiosenne przesilenie?!), a Mo po długiej przerwie znów wciąga mnie do wspólnych zabaw w domu i nie tylko. No i jakby nie było dość, na deser wczoraj wróciło uwielbiane przeze mnie białe.

    Read More

  • Clou tkwi w szczegółach

    Straszono nas, że czarny pies generalnie dla statystycznego człowieka to "zło wcielone", który w trudny do wytłumaczenia sposób budzi farmazonowe lęki. Trudno nam było to sensownie przełożyć na dotychczasowe spostrzeżenia, czy doświadczenie jako takie. Dosłownie. Morcheeba z czernią nie ma nic wspólnego, a od zawsze przechodnie omijali ją wyraźnie zaakcentowaną trajektorią, nadpobudliwi rodzice niemal wyrywali rączki swych tak zwanych pociech, aby przypadkiem nie miały jakiegokolwiek kontaktu, a większość spotykanych psów albo była wieszana na obrożach, albo ciągnięta jak brona, albo w najlepszym przypadku zabierana pod pachę. Zima upłynęła nam więc na usilnych, choć w efekcie bezskutecznych próbach wyobrażenia sobie, z jakimi zachowaniami homo-sapaczy jeszcze się spotkamy.
    A przecież Morcheeba jest niezwykle dystyngowaną sunią, nieprzyzwoicie niezależną, bezwzględnie ignorującą zaczepki i przejawiane incydentalnie zainteresowanie, czy wreszcie autorytarnie wyznaczającą granice trans-gatunkowych koneksji. Do tego szczekająca wyłącznie przez sen i absurdalnie delikatna i wyrozumiała zarazem. I nie ma co ukrywać, mądrej głowie dość po słowie.
    Za to Pocoyo jest bezsprzecznie czarna i obecnie tylko niewiele mniejsza od siostry. Nieustannie posapująca i dysząca zadziornie. Bezgranicznie bezczelna, namolna do cna, bystry i ciekawa do przesady w obu przypadkach. Niczym kot chadzająca swoimi ścieżkami, nikomu nie schodząc z drogi. Wszystko rozumie i uczy się w lot. I jakby tego było mało, za nic nie słucha się wtedy, kiedy trzeba!
    Wszystko więc wygląda dość prosto. A tymczasem obcy wprost uwielbiają Po. Niezależnie od strojności odzienia, pozwalają na siebie po wielokroć włazić, być tarmoszonym za poły, lizanym i tak to wszystko zmierza do podlizywania się nam, aż do obrzydzenia. Dzieciom zaś pokazywana jest jako cudowny piesek i ogólnie rozpływają się w achach i ochach. Nawet wtedy, gdy Mo jest tuż obok. A absurdalność pokrętnej logiki polega na tym, że Ci sami ludzie, nawet tego samego dnia, gdy spotykają nas/ mnie tylko z Mo, przyspieszają nerwowo kroku i rozglądają się z nieukrywanym przerażeniem.

    Read More

  • Czerwiec, 2010
  • Brak logiki

    W dniach 20 - 30. maja w woj. pomorskim dokonano zrzutu szczepionek dla lisów przeciwko wściekliźnie. Zgodnie z informacją na stronie nadleśnictwa padają trzy szczególnie pokreślone wiadomości:
    1. Nie wchodzić do lasu w ciągu 3 tygodni.
    2. Nie puszczać psów luzem.
    3. W przypadku naruszenia szczepionki przez psa, skontaktować się niezwłocznie z weterynarzem
    Ale jednocześnie z opisu działania szczepienia, w tym samym dokumencie (sic!) napisano:
    1. Nie dotykać szczepionek. Dotknięte przez człowieka nie będą użyte przez lisy.
    2.+3. Szczepionka obojętna dla zwierząt domowych.
    Ponieważ oczekują ode mnie, żebym nie dotykał szczepionek jak wejdę do lasu, a przecież nie powinienem, a psinie nic nie grozi, choć winna być na smyczy i spotkać weterynarza, a nawet gdyby to nic złego ją nie spotka, pogubiłem się w toku myślenia.
    Rozpoznanie terenu
    Sokoli wzrok na posterunku
    Masz coś Pańcio?

    Zatem ustalmy: jakby ktoś się pytał, nas tam w ogóle nie było.

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów