Wpisy otagowane jako pies rasowy

  • Kwiecień, 2009
  • Plany wystawowe i hodowlane

    Plany wystawowe i hodowlane już na dobre zatwierdzone: za kilka dni jedziemy z Simonką do Opola, następnie w maju do Leszna. Kolejna wystawa, na której będzie nasza psina, to krajowa w Kaliszu. W tym czasie będę już prawdopodobnie niańczyć dziec Belli więc na wystawie zjawi się Piotr z Simonką ale beze mnie. Nie ma takiej siły, która odciągnęłaby mnie od szczeniaków! Jesienią będziemy na paru wystawach górnośląskich i oczywiście na międzynarodowej wrocławskiej. Tej to już nie mogę się doczekać, jako że na niej Misiek zadebiutuje w weteranach. A na koniec roku znowu planujemy szczenięta, po Tequilli i Miśku. Tyle plany, zobaczymy na ile uda się je zrealizować.

    Zull Ghostbusters ze swoim przyjacielem
    Dzisiaj dostałam zdjęcie pięknie wyrośniętego Zulla Ghostbustersa, synka Belli i Igira, aż się wierzyć nie chce, że pies ma już rok! Czarny shar pei na zdjęciu, to domownik dwa lata starszy od Zuula. Psy dogadują się ze sobą dobrze, ich pańciowie dumni z obu i cali happy. Jeden shar pei w domu z pewnością potrafi uszczęśliwić swoich ludzi, dwa natomiast to podwójna radość z posiadania psów!
    Z większością właścicieli naszych szczeniąt utrzymujemy kontakty telefoniczne, mailowe, a z niektórymi nawiązaliśmy przyjaźnie. Miłe to bardzo. Niestety zdarza się i tak, że powierzony przez nas piesek znka nam z oczu, brak o nim wiadomości, nie wiadomo co się z nim dzieje, mimo że przy odbiorze szczenięcia były obietnice dosłania od czasu do czasu jego zdjęcia lub informacji jak on się miewa. Szczęśliwie tacy właściciele naszych szczeniąt to wyjątki.
  • Luty, 2008
  • Nos dla tabakierki czy tabakierka dla nosa?

    Jakoś posiadacze psów nie widzą niczego złego w okaleczaniu psa, jeśli to jest usankcjonowane tradycją, mimo że ustawa o ochronie zwierząt tego zabrania. W imię czego ucinają mu to i owo? Czytałam wypowiedź jednego sędziego kynologicznego, że np. doberman z nieprzyciętymi uszami i pozostawionym ogonem przestaje przypominać swoją rasę. I że taki powrót do natury przyniesie zgubę rasom, którym zmieniamy cechy do jakich jesteśmy przyzwyczajeni! Poza tym te ogony. Jak je zostawimy, to nie wiemy w jaki sposób będą trzymane. Czy każdy osobnik danej rasy będzie je jednakowo nosił? A co wtedy zrobić z ustalonym wzorcem ras. Więc o co tu chodzi? Czy o psa, czy też o wyobrażenie o nim? A gdzie się podziała humanitarność? A jeśli jakaś rasa po fizycznym powrocie do natury nie będzie się nam podobać, to trudno, nie jest jedyna - może stać się niemodna. Inne rasy zyskają na pospolitości. Nie wierzę ponadto, że pies z dotychczas kopiowanymi uszami, jeśli pozwolimy im zwisać, nabędzie szczególnych skłonności do chorób narządu słuchu. Jeśli tak, to powinniśmy przycinać uszy wszystkim kłapciatkom. Nikt tego nie robi, no bo jak by, np. taki spaniel wyglądał ze stojącymi uszami. Można dalej mnożyć przykłady, dlaczego chcemy widzieć tak czy inaczej wyglądającego psa. Jednakże nie ma tu troski o zwierzę, ale o taką czy inną modę.
  • Grudzień, 2007
  • Spacer po wsi

    Pogoda się ustabilizowała, nie pada, nie wieje ale jest zimno.. i nie ma na to rady. Spacer być musi, inaczej psy rozniosą dom. W lesie mokro, poszłam więc z dwoma psami przez wieś. Zwykle poza zdawkowym "dzień dobry" nie jestem zaczepiana - kto by chciał rozmawiać z kobietą włóczącą się po wsi z psami... Zwyczajowo kobiety są zajęte w gospodarstwach domowych, psy siedzą w budach.. pies prowadzony na smyczy przez wieś to wydarzenie odbierane przez mieszkańcow jak eksces... Dwa psy na smyczach to już szaleństwo.. Przyzwyczaiłam się do zdziwionych spojrzeń, trudniej mi pogodzić się ze sposobem myślenia niektórych ludzi.
    Zostałam zagadana przez "znawcę", ktory na widok moich psów obcesowo zapytał:
    - Czy to angielskie czy francuskie?
    - Nie, chińskie - zareplikowalam, choć wiedzialam, że ów mędrzec ma na myśli buldogi.
    Facet puścił moją odpowiedź mimo uszu i udzielił mi światłej rady:
    - Lepiej by te psy wyglądały gdyby pani obcięła im ogony. Czy pani nie wie, że rasowy pies musi mieć obcięty ogon?

    Można by się śmiać z takiej ignorancji kynologicznej, gdyby nie fakt, że ludzie czasami obcinaja ogony nierasowcom, żeby je upodobnić do psów rasowych.
    Przydałaby sie kampania ogonkowa.

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów