Wpisy otagowane jako pies je trawę

  • Grudzień, 2007
  • Przesądy i błędne pojęcia

    Często otrzymuję zaskakujące mnie pytania od posiadaczy psów, którzy swoją wiedzę kynologiczną zaczerpnęli z przedziwnych opowieści. Postanowiłam więc odpowiedzieć hurtem i sprostować niektóre dość zakorzenione w społeczeństwie pojęcia dotyczące zdrowia psów i ich potomstwa.

    - Nieprawdą jest, że psy rasowe są wrażliwsze na choroby zakaźne niż mieszańce.
    - Nieprawdą jest, że pies z bólu czy po zjedzeniu gorącego pokarmu dostać może wścieklizny. Jest to oczywisty nonsens, ale dawniej (od starożytności aż do końca XVIII w.) wierzono w jeszcze gorsze bzdury: że jeśli się psu wytnie wędzidełko spod języka (co za ból!), to nie zachoruje na wściekliznę.
    - Nieprawdą jest, że od słodyczy pies dostanie robaków. Ten przesąd też ma starą proweniencję.
    - Nieprawdą jest, że od mięsa i kości psu ropieją oczy.
    - Nieprawda, że pies liżąc sam sobie wyleczy poważniejsze rany. Odwrotnie, zbyt drażniona skóra szorstkim językiem i ciągle nasiąknięta wilgocią staje się siedliskiem chorobotwórczych mikroorganizmów.
    - Nieprawda, że przycięcie grzywki przysłaniającej oczy u psów długowłosych spowoduje ślepotę.
    - Nie zawsze suchy nos oznacza chorobę.
    - Nie wolno skąpić szczenięciu witaminy A w nadziei, że nie urośnie zbyt duży. Prawdą jest natomiast, że niedobór witaminy A spowoduje słabszy jego rozwój i większą wrażliwość na zachorowania.
    - Nieprawdą jest, że pies po to je trawy aby oczyścić żołądek poprzez zwymiotowanie. Pies nie pojmie takiego związku przyczynowo-skutkowego; on zjada trawę chyba kiedy sucho mu w pysku, czasem kiedy jest głodny lub ma zapotrzebowanie na witaminy, cierpi na coś, względnie ma poczucie dyskomfortu, np. gdu jest czymś podniecony lub zdenerwowany.
    - Żadna suka nie musi być, choć raz, mówią że dla zdrowia pokryta. Najwyżej zostanie starą panną.
    - Na występowanie ciąży urojonej nie mają wpływu okresowe macieżyństwa suki.
    - Nie wiadomo jaki wpływ ma ciąża i macierzyństwo suki na ewentualne powstawanie ropomacicza; prawdopodobnie żaden.
    - Nieprawdą jest, że po przygodnym pokryciu rasowej suki kundlem, zostanie jej na całe życie ta skaza. Następne krycia z psem jej rasy dawać będą prawidłowe potomstwo.
    - Znikoma jest szansa aby potomstwo odziedziczyło po rodzicach cechy uśrednione, czyli nie jest sensowne dobierać partnerów z wadami ekstremalnymi, np. psa ze zbyt szeroką głową do suki ze zbyt wąską głową. W sumie jedna wada po dodaniu do drugiej nie da oczekiwanego rezultatu.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów