Wpisy otagowane jako pies i samochód

  • Czerwiec, 2013
  • Co porabiamy gdy pada deszcz

    Jestem zajęta. Pojęcie, które rozdrażnia Naczelnego.
    - Zajęta? Co to znaczy? Woda w tobie stoi?
    To tak na marginesie. Nie mogłam się powstrzymać aby nie wtrącić zapytań Piotra, które zawsze jakoś zbijają mnie z pantałyku.

    Tymczasem pracuję intensywnie nad nowym projektem mojej strony, takim co to będzie dobrze dawał się oglądać nie tylko na PC czy laptopie, ale też w smartfonie i na tablecie. Duch czasu mnie popędza i zmusza do zmian.
    Deszczowa aura sprzyja siedzeniu w domu, a w moim przypadku dodatnio wpływa na koncentrację.

    Read More

  • Niedzielnie

    blokada kuchni
    psy vs. ciężarówka
    Zabiegani, w rozjazdach, urlopujący się naprzemiennie, zapracowani w domu i w ogrodzie, ale też zakałapućkani i rozleniwieni. To my ostatnimi czasy. To tak na usprawiedliwienie, że rzadziej mnie na blogu niż częściej. Lato....

    Stadko ma się dobrze. W upalne dni, celem chłodzenia ciał, rozkłada się pokotem w kuchni uniemożliwiając mi jakąkolwiek działalność kulinarną. Jak widać na załączonym zdjęciu. Czego na fotce nie widać, to sierść wymieniana przez wszystkie psy na raz. Oj!

    Długich spacerów teraz mniej, bo za ciepło i żaden z psów nie ma na nie ochoty. Wolą w ogrodzie polować na żaby, jaszczurki, krety, koty z sąsiedztwa, itd.. czyli zachowują się w normie. (Wczoraj Naczelny przy pomocy szczypiec do grilla, wyciągnął Aferze z paszczy już bardzo martwą jaszczurkę!!)
    Nową pasją moich shar pei jest oszczekiwanie samochodów. Im większy pojazd, tym głośniejszy ryk z psich gardeł. Mają radochę, bo ciężarówek obok naszego domu przejeżdża codziennie sporo.

    Szczenięta, owszem będą-będą, ale nie teraz. Na pewno jeszcze w tym roku, z tym że raczej później niż wcześniej. Rzecz jasna, nie zapomnę o tym fakcie wszystkich oczekujących powiadomić.

    Miłej niedzieli!
  • Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów