Wpisy otagowane jako petardy

  • Styczeń, 2011
  • Po balu

    Noworoczny-Roczny NINO
    Jedni balowali, inni spali. Balował i bawił się świetnie wraz ze swoją rodziną Nino, co zresztą widać na załączonym zdjęciu! Ach te niezmiernie twarzowe, czerwone rogi! Zachwyt mój nad Ninem jest jak zwykle bezgraniczny. I pomyśleć, że rok temu rodził się u nas, a dzisiaj światowiec z niego, mieszkający w stolicy, będący ozdobą domowych bali sylwestrowych i ukochany, najdroższy pies Beaty, czasami zwany przez nią Pizdrykiem, czasami jeszcze INACZEJ, ale zawsze słodko i czule.

    Nam noc minęła jak na sylwestrową wyjątkowo spokojnie. Amunicja skończyła się sąsiadom po pięciu minutach kanonady, a potem było już tylko cicho i sennie. Z naszych psów jedynie Pampus okazywał irytację wystrzałami, wskakiwał na parapet okienny i wyraźnie zdradzał chęć wyjścia z domu celem sprawdzenia co tam na zewnątrz tak się tłucze i świszczy. Reszta psiego towarzystwa nic sobie z wystrzałów nie robiła, podobnie zresztą jak i Naczelny, co to zajął się intensywnym oglądaniem telewizji, ale tak się przy tym zmęczył, że krótko po północy usnął jak kamień. Ja pokręciłam się jeszcze po domu raczej z wmówionego sobie obowiązku niż z konieczności, po czym poszłam w ślady Piotra i chrapiącego stada.

    Spaliśmy wszyscy dobrze. Ewenement jak na noc noworoczną, nieprawdaż?
    Rano psy pospiesznie opróżniły swoje miski, a pierwszą, co to zachłannie pochłonęła całą i wcale niemałą jej zwartość, była jak zwykle Bella. Widać, że dzisiaj jeszcze nie pora na rodzenie. Temperatura jej ciała w dalszym ciągu utrzymuje się w dolnych granicach normy, ale spokojnie, proszę! Mamy dopiero 61 dzień licząc od krycia i jeszcze troszeńkę czasu.
  • Grudzień, 2008
  • Pies i noc sylwestrowa

    Niebawem Sylwester czyli petardy, wystrzały, sztuczne ognie, a wszystko to głośne ku radości ludzi, ale niestety stresujące większość psów. Moje psy na huki petard nie reagują, zresztą nie mają ku temu specjalnej okazji, Sylwester u nas zwykle spokojny, jak to na wsi...
    W poszukiwaniu karm dla moich shar-pei przeglądałam dzisiaj w necie oferty sklepów zoologicznych i przy okazji natknęłam się na tabletki / dropsy polecane dla psów źle znoszących głośną noc sylwestrową. Specyfik nosi nazwę "Serene-UM", produkt brytyjski, jego dystrybucją na terenie Polski zajmuje się firma "Z laboratorium dr Seidla".
    Aby "Serene-UM" zadziałał uspokajająco i wyciszająco na psa, należy go zacząć podawać zwierzęciu na kilka dni przed wydarzeniem wywołującym u niego stres, czyli w przypadku huku sylwestrowego - już teraz.

    Preparat polecany jest również dla psów które:
    - Cierpią na chorobę lokomocyjną
    - Są lękliwe lub mają stany lękowe w określonych sytuacjach (np. wystawy)
    - Są nadpobudliwe lub agresywne

    Może komuś ta informacja się przyda.
  • Sylwester

    Ostatni dzień tego roku i ostatni tegoroczny wpis. Zwykle piszę wieczorem lub bardzo-bardzo późnym wieczorem, dzisiaj tradycyjnie będziemy żegnać Stary Rok i o ile nie zaśniemy przed nadejścien Nowego to i on zostanie powitany. Na wsi łatwo przespać Sylwestra bo ludzie tu rozsądni lub bojaźliwi więc mało kto strzela petardami. Moje psy, z wyjątkiem Rondelki nie zwracają uwagi na wystrzały, czasami tylko, któreś podniesie ucho po czym za chwilę zasypia. Ronda natomiast świętuje każdy wystrzał na swój sposób: wpada w ogromne podniecenie i koniecznie musi wyjść na dwór. Co roku wygląda tak samo: sąsiedzi trochę strzelają, Rondel w ogrodzie drze na nich nieprzytomnie mordę, a że amunicja lub cierpliwość strzelających kończy się szybko to i spektakl nie trwa długo.

    Moim sylwestrowym hysiem - o ile jesteśmy w domu - to tradycyjne oglądanie na niemieckiej trójce filmu "Dinner for one". Już się cieszę, że dzisiaj zobaczę ten filmik na szklanym ekranie. Kto nie zna niech popatrzy:



    Życzę wszystkim moim przjaciołom, tym dwu- i czworonożnym Szczęśliwego Nowego Roku!

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów