Wpisy otagowane jako pan marchewa

  • Styczeń, 2012
  • Miejsce odpoczynku psa

    Cały dowcip polega w kolejności zajmowania miejsca.
    Najwłaściwsze miejsce odpoczynku

    Pora roku taka, że ciemno niemal na okrągło, więc i jakoś to wypada, że i spania więcej. Miejsce wypoczynku psa musi więc spełniać odpowiednie standardy, co do wygody, przyjazności i atmosfery z nim związanej. Kocyk i owszem można położyć, ale po to aby dodatkowo wymościć posłanie, co to w podstawowej wersji nieco za twarde. Poduszki też konieczne, bo głowa nie może opadać a i kark musi czasem odpocząć. W końcu, jak to mawiają, jak się wyśpisz, taki będziesz miał humor.


    To akurat przypadek. Zwykle Po jest rozwalona na sofie a Mo tuli się w posłanku.
    Miejsce odpoczynku psiaków
    Dosypianie w
weekend, mile widziane
    Uwaga zły kot
    Pan Marchewa jest
nieodłącznym kompanem Mo.
    Sofa dla Morcheeba

    Morcheeba przy tym przejawia charakter "polskiego muzeum". Naciesz oko, natchnij się, wzrusz, podziwiaj, ale nie podchodź zbyt blisko i nie dotykaj. Z drobnymi wyjątkami dla kustosza pancia i konserwatorki panci. I choć na sofie jest mile widziana, to od zawsze czeka na zaproszenie potwierdzone przez nas obojga.

    Read More

  • Sierpień, 2009
  • Plac zabaw Mo

    Minęły dwa dni pobytu w nowym domu.
    Generalnie w mieszkanku mała Mo czuje się bezpiecznie i beztrosko. Nie wchodzi jeszcze do łazienki i na przerażający balkon. Największą atrakcją mieszkanka jest za to plac zabaw.

    Pan
Marchewa to dobry duch Morcheeby
    Pan Marchewa
    Pies
z kotem, u nas standardowo ale bez ofiar.
    Pies kontra kot
    Gryzienie na tym
etapie to meritum zabawy
    Dbanie o zgryz
    Staramy się
nadążyć za potrzebami Mo
    Gryzaki do wyboru
    Brakuje tylko błękitnej strzały, bo tu się nie zmieści.
    Kochane od pierwszego spojrzenia










    Są i sznurki, szeleszczący i grzechoczący kwiatek, Kot-poducha no i niezłomny Pan Marchewa. Do tego dwa komplety naszych rąk i wszystkie pomysły, na które wpadniemy, aby uatrakcyjnić czas spędzany wspólnie.
    A ponieważ kontynuujemy nieprzespane noce dziś krótko. Poniżej trzy z moich czterech miłości od pierwszego wejrzenia. Trzy, bo błękitna 323 nie mieści się w mieszkanku ;-)

Strona 1 z 1, łącznie 2 wpisów