Wpisy otagowane jako out cypress bonomiella

  • Listopad, 2010
  • Pierwsze "spotkanie" Cypress'a ze śniegiem


    Właśnie Magda podesłała mi między innymi to urocze zdjęcie Cypressa w zimowej scenerii, a do niego komentarz:
    W Poznaniu zaskoczyła nas przepiękna zima i chciałam Pani podesłać kilka zdjęć z pierwszego "spotkania" Cypress'a ze śniegiem.
    Mały był szalenie zachwycony. Wygłupów nie było końca. Spacerki nasze nie trwają długo, zaledwie kilka minut, ale po powrocie do domu Cypresik już czeka z niecierpliwością na kolejne wyjście.

    A u nas ciągle jeszcze jesiennie i trawa jeszcze zielona, a zimy ani widu, ani słychu, ale ponoć już się skrada i w najbliższych godzinach dojdzie i tutaj. Jakoś nikogo z nas ta prognoza nie cieszy, bo zimy to my, proszę Państwa nie lubimy. Oj nie!
  • Październik, 2010
  • Out Cypress z psiakami wieloma

    Dzisiejszego popołudnia Magda podesłała mi zdjęcia swojego rozbawionego Cypressa wraz z przemiłą wiadomością, za co po stokroć dziękuję:
    Wysyłam kilka zdjęć z życia Cypresika :-)
    Mały rośnie tak szybko, że nie mogę za nim nadążyć .
    Jak nam pogoda pozwala to chodzimy na spacery do lasu obok mojego domu. Jak już Natalka wspominała jest tam ogromny wybieg dla psów. Cypress ma już tam swoje ulubione koleżanki i ulubionych kolegów :-) Jest on bardzo towarzyski, lubi się bawić z innymi pieskami.

    A ja "nie w sosie" i tak mi jakoś nijako, bo już nie tylko tequillaki, ale i wszystkie simonkowe szczenięta odjechały i zrobiło się pusto, i smutnawo. Zawsze jest tak, że gdy maluchy są zabierane, to ożywają wspomnienia jak to było gdy się rodziły, jak się rozwijały, jak rosły i jak cieszyły nasze oczy. Dzisiaj w domu nie ma już żadnego z nich, ja powstrzymuję się aby nie pobeczeć. Pociechą wielką są doniesienia o tych, co odjechały do nowych rodzin wcześniej. I dobrze, że te pocieszające wiadomości docierają do mnie, szczególnie teraz gdy rozstanie z najmłodszymi jeszcze tak świeże. Ale doniesień o najmłodszych, a szczególnie o jednej suni będzie sporo i to niebawem. Więcej na razie nie zdradzę, kto zagląda na bloga i tak się dowie.
  • Silne jak tury

    ..i znowu walczą!


    Dwa dobrze wypasione, trzymiesięczne tłuściochy z mojej hodowli - Only Tevez i Out Cypress - walczą ze sobą jak tury i wyglądają też podobnie jak owe. Widać, że ani siły, ani też zajadłości im nie brakuje. Ciekawe co z nich wyrośnie..? Pewnie będziemy wiedzieć, bo zdjęcia i filmiki od ich pańć - Natalii i Madzi zamówione z dużym wyprzedzeniem, więc tylko patrzeć, a pojawią się kolejne.

    Tymczasem u nas najmłodsze Maluchy pomału szykują się do nowych rodzin. Za dziesięć dni zaczną opuszczać nasz dom... Dzisiaj bez najmniejszego mru-mru zniosły dzielnie szczepienie, nawet nie zauważyły, nie poczuły. Pewnie też już niebawem przeistoczą sę w waleczne tury, bo niby dlaczego by nie? Wszystko przecież zapisane w genach.
  • Wrzesień, 2010
  • Bardzo modne psy



    Tevez i Cypress mają to szczęście, że mieszkają u dwóch przyjaciółek, jeden u Natalii, a drugi u Magdy. Dziewczyny spotykają się na pogaduszki, a ich psy na wspólne zabawy i szaleństwa.
    Maluchy weszły w wiek gdy to shar pei`e z pasją szarpią się ze sobą, co pięknie obrazuje załączony filmik. Słodkie są niesłychanie, nie mogę się na nie wprost napatrzeć, obejrzałam ten filmik już kilkadziesiąt razy i ciągle nie mam dosyć. Jest przecież czym pocieszyć oko! Cuda moje, chociaż już nie moje....

    A te ubranka, niesłychanie twarzowe! Kto jest kto? Nie widać? Ja poznaję. Wyrosły psiaki przez te dwa tygodnie odkąd opuściły mój dom, ale rozpoznam je zawsze. Na niebiesko ubrany Cypress, na czerwono Tevez. Jeśli się pomyłiłam, to Natalia z pewnością mnie poprawi.
    Oprócz filmiku są też i zdjęcia nadesłane mi przez Natalię. Nie tylko szczenięta, ale i Dovey wyglądają w swoich kreacjach niesłychanie elegancko!

Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów