Wpisy otagowane jako mleko dla szczeniąt

  • Styczeń, 2013
  • Czas na dokarmianie szczeniąt

    Zaczynam dokarmiać szczenięta. Dzisiaj po raz pierwszy maluchy skosztowały przygotowaną przeze mnie dla nich papkę składając się z rozmoczonej we wodzie karmy dla szczeniąt. Co dostały, to zjadły bez grymasów, widać smakowało.
    Pamiętam, gdy przed laty nie było na rynku tak dobrych produktów dla szczeniąt jak obecnie i pierwsze posiłki dla trzytygodniowych malców stanowiła surowa wołowina, pracowicie zeskrobywana z kawałka mięsa nożem. Było też gotowanie co lepszego mięsiwa, łączenie tego z kaszkami i z ryżem, dodawanie do całości witamin i minerałów, a gdy tych ostatnich brakowało to i zmielonych na proszek skorupek z jaj. Serki, twaróg, żółtka, wszystko to stanowiło menu dla szczeniąt, a kosztowało mnóstwo czasu i energii zużytych przy aprowizacji, a potem przy przyrządzaniu. Przy tak urozmaiconych posiłkach, co niektóre szczeniaki zaczynały wybrzydzać i grymasić, i niestety zdarzało się, że wyrastały na niejadków. Od kiedy sucha karma dobrej jakości jest jedynym posiłkiem dla psów, to grymasów nie ma, a i milusińskim dobrze służy.

    Read More

  • Grudzień, 2012
  • Dzień czwarty szczeniąt z miotu E

    konsumpcja mleka
    jedna z córeczek
    Prawie 700 gramów waży już każde ze szczeniąt, czyli osiągnęły już 50% przyrostu masy ciała. To całkiem dobrze. Nawet bardzo dobrze!
    Afinia w lepszym humorze, nie burczy już gdy wyprowadzam ją na dwór. Widać, że jej stan stabilizuje się, szok poporodowy już poza nią. W dalszym ciągu, poza krótkimi wyjściami za potrzebą, twardo leży przy szczeniętach i karmi. Zwykle na raty po trzy lub cztery na raz. Gdy pierwsza tura najedzona, to druga przysysa się. I tak w godzinnych odstępach akcja. Zostawić ją samą z maluchami nie sposób. Szczenięta włażą jej za plecy, ona je przyciska sobą do ściany skrzyni, a one nie mogąc się wydostać kwiczą rozpaczliwie. Wyjmuję wtedy delikwenta i natychmiast przystawiam do matczynego sutka. Nic tak nie uspokaja szczeniąt jak mleko!

    I tyle wieści ze skrzyni pełnej szczeniąt na dzisiaj. Pozdrawiam i do następnego razu!
  • Lipiec, 2009
  • W poszukiwaniu mleka

    Tłoczą się maluchy jedno przez drugie aby dojść do maminego mleka. Bella jak zawsze cierpliwa dla swoich dzieci.

    Szczenięta garną się do brzucha mamy za mlekiem. Nie tylko brzuch własnej matki kojarzy im się z barem mlecznym, brzuchy innych psów też są przez nie oblegane. Wczoraj psie dzieci umyśliły sobie aby possać Simonkę. Zawiedzione brakiem mleka u swojej ciotki zaczęły oblegać brzuch Miśka. Szczęśliwie nie długo, bo przerażony Misiek szybko ewakuował się w miejsce niedostępne dla głodnej gromady. Według szczeniąt wszystko co ma cztery nogi i brzuch, musi mieć mleko! Efekt taki, że moje dorosłe psy na widoki dzieci Belli biorą nogi za pas.

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów