Wpisy otagowane jako miska dla psa

  • Grudzień, 2007
  • Pora karmienia


    Lubię patrzeć gdy moje psy jedzą... Grupka zgodnie nachylonych nad miskami shar pei to miły widok. Na zdjęciu jedzą od lewej: Bella, Ronda, Tequilla. Brak w grupie Miśka. Ano Misiek nie nadaje się do jedzenia w towarzystwie, jego zazdrość o pożywienie znacznie wykracza poza ramy przyjętych obyczajów. Misiek je oddzielnie. Sam. Psy mają dwie pory karmienia: pierwsza to rano, a druga późnym popołudniem. Rano posiłek dostaje Bella, czasami do kuchni przychodzą wtedy Tequilla i Ronda, co dla mnie jest znakiem, że też są głodne więc napełniam trzy michy, każdą połową dziennej porcji. Misiek w czasie karmienia suk do kuchni nie wchodzi, mimo że drzwi są otwarte. On WIE, że usłyszałby ostre WYJDŹ, więc nawet nie rusza się z kanapy. To nie czas na jego jedzonko.

    Punktualnie o godzinie 17 wszystkie psy robią ruch i domagają się papu. Misiek zbiega szybko schodami na dół, gdzie dostaje swoją porcję. W tym czasie suki pozostają na górze w oczekiwaniu aż wrócę z karmą dla nich. Jest to też pora gdy Piotr kończy przymusowo swoją popołudniową drzemkę. Wtedy gdy ja jestem jeszcze na dole, dziewczyny wpadają w radosny amok i budzą pana. Najpierw buźka czyli przejechanie Piotrowi oblizorem przez twarz, gdy to nie pomoże to skok na leżącego, zeskok i ponownie skok. Moja brzydsza połowa burcząc wstaje, sunie przenoszą się do kuchni, ja w tym czasie napełniam miski a sześć bardzo głodnych psich oczu śledzi każdy mój ruch w oczekiwaniu na swoją porcję. Panuje absolutna cisza, spokój i napięcie. A za chwilę jedzą już jak na wyścigach.

    Kto ma psa-niejadka, niech kupi sobie drugiego. Nic tak nie pobudza apetytu jak zazdrość o pożywienie :-P

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów