Wpisy otagowane jako królowa zima

  • Styczeń, 2012
  • Święto Dwóch Królowych

    Wszystek marność wobec Mo
    Mo jest górą lodu o szczerozłotym sercu dla wybranych.
    wszystko traci znaczenie
    Isia od samego początku bez żadnych skrupułów walczy o swoje, choćby dla samej zasady.


    Ostatnimi czasy wszystko traci znaczenie, a wiele osób odczuło, że staję się niesłowny, przez co mnóstwo spraw które miały być zrobione, leżą odłogiem, czekając na lepsze czasy, bez żadnej wieści. Nowy rok, póki co, niewiele zmienił w tym fakcie, a rzec by można, że potwierdza regułę. Sama Pani Marta jest niniejszym proszona o wyrozumiałość, bo trochę winy zganię na występek starszego jegomościa z białą brodą (i bynajmniej nie o Pana Piotra chodzi, choć zacny i znamienity to człowiek!).
    Upływ czasu w przypadku naszego stada to pojęcie bardzo względne i z uwagi, że bardzo oklepane, nie zajmujemy się nim jakoś specjalnie. A ponieważ czuję się nieodłącznym elementem najmniejszego możliwego stada, balansuję na granicy dwóch światów, starając się zagarnąć lwią część godzino-minuto-sekund wyłącznie dla Morcheeby i Pocoyo. I choć kalendarz jest wypadkową upływu czasu, a moja pamięć do dat bardzo sobie, dwie z nich znam podprogowo, tworząc z nich swoistą miarę i każdej z nich przypisując niezwykle istotny punkt zwrotny.
    Kalendarzowo dziś Święto Trzech Króli, ja mam też inne - Święto Dwóch Królowych: Królowej Zimy i Królowej Dziadowania, które obchodzę codziennie od 1. września 2010. Dla mnie wszystek marność, wobec Morcheeby i Pocoyo, których królestwo zapoczątkowały meble (sofa i fotel), potem dzielnia, aż po polne włości i leśne ostępy. Trzydzieści lat błądziłem w ciemnościach, bo oświecenie zrodziło się 5. czerwca 2009.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów