Wpisy otagowane jako kojec dla szczeniąt

  • Styczeń, 2013
  • Trochę aktualności ze szczenięcego kojca

    nowa zabawka zaciekawia
    rodzinnie i szczęśliwie
    Afera czule opiekuje się swoim licznym potomstwem. Karmi chętnie.. Nauczyła się odprężać przy szczeniętach i zasypia mając je przy sutkach, co jeszcze przed paroma dniami jej się nie udawało. Ogólna forma psychofizyczna Aferałki bardzo dobra. Żadnych kaprysów, fochów ani narowów. Nawet psy z sąsiedztwa, gapiące się przez ogrodzenie, wcale jej nie wzruszają, co jest w przypadku Afery absolutną nowością. Widać, macierzyństwo jej służy.

    Afinia równie chętnie jak karmi, potrafi wyjadać maluchom jedzenie z miseczek. A spieszy się przy tym bardzo, bo doskonale wie, że to zabronione.

    Szczenięta dostały dzisiaj nową zabawkę. Jeża. Jeż swoimi rozmiarami przypomina prawdziwego, jest kosmaty, szorstki w dotyku, ale nie kłujący. Szczeniaki od razu zauważyły nową zabawkę i obecnie przedkładają jeża ponad pluszowe misie.

    A mnie w końcu udało się sfotografować psie dzieci nie tylko pojedynczo, ale także całą siódemkę na raz. Podczas snu oczywiście.

    I to by było dzisiaj na tyle. Do następnego razu!
  • Grudzień, 2010
  • Odchowywanie szczeniąt - skrzynia

    skrzynia służąca do odchowu szczeniąt
    Dzisiaj trochę o tym gdzie rodzą się u nas szczenięta, gdzie rosną - czyli parę doświadczeń, które być może komuś w praktyce hodowlanej się przydadzą. Szczenięta rodzą się u nas w przygotowanej ku temu skrzyni. Skrzynia ma wymiary: wysokość trzech ścian 50 cm, szerokość 70 cm, a długość 100 cm. Czwarta, frontowa ściana skrzyni zamknięta jest jedną lub dwiema deskami, albo pozostaje całkowicie otwarta. O niej potem. Podłoga skrzyni, jak i całość są drewniane. Pod podłogą biegnące wzdłuż dwie listwy o wysokości 2 cm służą jako nóżki. Celem nóżek jest zapewnienie cyrkulacji powietrza pod skrzynią. W skrzyni, bezpośrednio na jej drewnianej podłodze położony jest materac z gąbki o grubości 5 centymetrów. Materac obszyty jest nieprzemakalną bawełnianą tkaniną, czymś w rodzaju cienkiego brezentu, z szerszej strony wszyty ma zamek błyskawiczny. Do czasu porodu oraz podczas front skrzyni jest otwarty, po urodzeniu szczeniąt zasłonięty jedną deską. Deska oczywiście przyśrubowana do boków skrzyni. Pamiętajmy, że nawet noworodki są w stanie pełzać i przemieszczać się z miejsca na miejsce, ograniczenie przestrzeni i zabezpieczenie ich przed wypadnięciem ze skrzyni jest konieczne. Po 7 - 10 dniach gdy szczenięta zaczynają "przewieszać się" przez odgradzającą je od świata deskę, przyśrubowujemy nad nią dodatkową. Suka ma możliwość wchodzenia do skrzyni i wychodzenia z niej, dwie deski nie stanowią dla niej przeszkody. Podane wymiary skrzyni są moim zdaniem idealne do odchowania średnioliczebnego miotu. Przy większej ilości szczeniąt niż sześć, skrzynia powinna być odpowiednio większa.

    Skrzynia ma na wyposażeniu elektroniczny termometr z czujnikiem temperatury otoczenia, umieszczony w jej najniższym miejscu. Noworodki potrzebują ciepła, szczególnie przez pierwszy tydzień życia. Temperatura w skrzyni to 27-28 stopni w pierwszym dniu ich życia, w następnych stopniowo obniżamy ją dziennie o pół stopnia. Tygodniowe oseski trzymamy w temperaturze ok. 24 stopni, starsze szczenięta w temperaturze pokojowej. Aby zapewnić ciepło psim niemowlętom, dogrzewamy je grzejnikiem elektrycznym. Gdy w miocie mamy szczenięta słabsze, to do ich dyspozycji w jednym rogu skrzyni leży elektryczna poduszka. Przeważnie jednak obywa się bez niej.

    Pluszaki i inne zabawki psich dzieci
    Szczenięta mają w skrzyni prześcieradełka, a na nich ręczniki oraz szmatki, ściereczki. Cel wiadomy: muszą mieć w swoim legowisku nie tylko ciepło, ale czysto i sucho. Łatwiej utrzymać ich otoczenie w czystości gdy podścielamy im ręczniki możliwie niewielkie. W przypadku zabrudzenia w jednym miejscu , mały kawałek tkaniny łatwiej wyprać niż wielki. To rzecz jasna jest tylko teorią, bo jeśli chodzi o pranie, to trzeba się nastawić przynajmniej na jedną pełną pralkę psiej pościeli dziennie.
    Trzy tygodnie szczenięta mieszkają w skrzyni nie opuszczając jej. W czwartym tygodniu następuje przełom w ich życiu, skrzynia zostaje otwarta, z jej frontu zdejmujemy obie deski odgraniczające malce od świata. Czwarty tydzień życia szczeniąt to czas ich dokarmiania. Pojawia się więc micha z karmą dla maluchów, pojawia się też miska z wodą. Oczywiście poza skrzynią, jednakże w jej niedalekim sąsiedztwie. Szczenięta opuszczają skrzynię aby poza nią jeść i bawić się. Jednak w dalszym ciągu skrzynia pozostaje ich miejscem do spania.
    Oglądający zdjęcia z poprzednich miotów z pewnością zauważyli, że w skrzyni oprócz szmatek i prześcieradełek są też i zabawki. Zabawki służą najpierw jako poduszeczki - małe shar pei`e lubią spać z główkami na miękkich pluszakach, a z czasem jako przedmioty do zabawy. Duży pluszowy miś ceniony jest przez szczenięta jak poducha, mniejsze misiaki jak przytulanki. Zabawki z gumy, plecionego sznurka, z twardego plastiku nie znajdują uznania u szczeniąt w wieku poniżej 8 tygodni.

  • Lipiec, 2009
  • Ucieczka przez siatkę - film

    Przedsiębiorcze te nasze szczeniaki!

    Pomysł z siatką okazał się chybiony. Najpierw przeszkoda była dewastowana przez szczenięta, następnie malce znalazły metodę aby ją pokonać. Nie ma więc już siatki, no bo po co skoro niczemu ona już nie służy, a Naczelny majstruje teraz drewniany płotek. Ponoć ma być nie do przebycia i nie do zgryzienia. Zobaczymy.

    A na razie filmik jak to moje przedsiębiorcze szczeniaki przełażą przez siatkę.

    Pierwsza skoczyła Morcheeba, zaraz za nią poturlały się pieski, a dwie sunie siedzące za płotkiem po chwili też dołączyły do rodzeństwa.

    Popatrzymy uważie - ten duży pies co też wykazał się skocznością przez ogrodzenie, to oczywiście Simonka matkująca cały czas szczeniętom.

    Miłej zabawy przy oglądaniu życzę!
  • Siatka

    Morcheeba i Mon Cheri. Za nimi siatka ograniczająca im wybieg.

    Szczenięta poczuły się w ogrodzie na tyle pewnie, że zaczęły go zwiedzać, czyli wędrować tam gdzie nie powinny. Pewności siebie dodała im Simonka wyprowadzając stadko z zacisznego miejsca przy domu w głąb ogrodu. Ona przodem, one za Simonką jak kurczęta za kwoką.. Od dzisiaj malce mają dla siebie wydzielony i ogrodzony siatką skrawek terenu o powierzchni około 120 metrów kw. Wreszcie mam całe towarzystwo na oku. Koniec wędrówek, koniec moich gonitw za szczeniętami!
    A na zdjęciach Morcheeba i Mon Chéri walczą z siatką!

Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów