Wpisy otagowane jako kości dla psa

  • Maj, 2010
  • W krzywym zwierciadle

    Ostatnimi dniami humor tak nam dopisywał, że postanowiliśmy nie czekać na nadchodzący roczek i spłatać psikusa Morcheebie. Kochamy ją tak bardzo, że nie mogliśmy się powstrzymać.
    Pierwsze chwile
    Coś tu nie gra...
    Początkowo Mo dopadła gnata zwyczajowo. Skupiła na nim całą swoją uwagę i dopiero po godzinie zrobiła sobie przerwę. To pierwsza "kość", która daje zajęcie i pozwala efektywnie ścierać zęby, dłużej niż przez jedno posiedzenie. Po czterech dniach ślady zainteresowania i umiejętności naszej psinki są już dobrze widoczne, ale generalnie wciąż przyciąga i intryguje jak nowa. Bądź, co bądź smakuje jej ;-P.
    Za to w przerwach udajemy się na spacery do lasu. Deszcz nam w tym absolutnie nie przeszkadza i co ciekawe, nie można zapominać o wodzie do picia!

    PS Nie mamy pojęcia o czym Mania rozmawiała z Mo w trakcie spotakania, ale od powrotu z majówki Mo śpi wyłącznie w swoim posłanku, ignorując sofę po całości. Szkopół w tym, że o ile poprzednio Mo rozpychała się beztrosko, sprawiając u swoich Pańciów ciągłe niedospanie, o tyle teraz trudno nam w ogóle zasnąć. Niespodziewanie więc trafiliśmy z deszczu pod rynnę.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów