Wpisy otagowane jako karmiąca suka

  • Styczeń, 2011
  • Piąty dzień życia Alberta E.

    najedzony, śpię bardzo twardo
    obudziłem się i pełznę do mamy
    już jestem przy niej i przy mleku
    On ciągle przy mamie, ona niemal bez przerw przy nim, on żarłocznie opycha się jej mlekiem aż kształtem swoim zaczął przypominać gruszkę z maleńkimi, doczepionymi do niej niby-nóżkami. Ona od czasu porodu ciągle jeszcze kapryśna i bez apetytu lub z apetytem wybiórczym. Karma - nie, herbatnik z cynamonem - owszem tak. Karmię więc Bellę z ręki, a jak trafię na jej lepszy nastrój, to wyjada mi przeznaczone dla niej granulki prosto z nastawionej dłoni, lecz gdy humor kiepski, to mam przyjść za godzinę raz jeszcze i znowu spróbować pokarmić ją z ręki, bo jedzenie z miski to jeszcze nie ten etap u Belli. Teraz to ona leży, a ja obsługuję i kombinuję czym by tu moje kochane suczydło uraczyć.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów