Wpisy otagowane jako hodowla bonomiella

  • Sierpień, 2013
  • Nabywanie doświadczeń

    Fantomas, mały sprinter

    Sezon “trawiasty” rozpoczęty na dobre, maluchy brykają w ogrodzie aż miło. Sfotografowanie ich w bezruchu graniczy niemal z cudem – albo znikający punkt, albo wpadająca kula pod nogi. Na dowód krótki filmik z Fantomasem. Co (kogo) udało mi się uchwycić w obiektyw, to pokazuję.

    Dzień był dzisiaj szczególny, bo szczeniaki poznały (co prawda z bezpiecznej odległości) pracujący w polu traktor (bardzo głośny!), a niedługo po tym nie mniej głośną naszą kosiarkę-weterankę.

    Mamy już za sobą zapoznanie psich dzieci z odgłosami dorosłych psów, ludzkich głosów, radia i i telewizora, odkurzacza i wirującej pralki. Dzisiaj doszły maszyny rolnicze. Socjalizacja ruszyła z kopyta i nabiera tempa.
    W przyszłym tygodniu urządzimy maluchom przejażdżkę samochodem. Niech się cywilizują, już czas..

    Ciąg dalszy nastąpi!
  • Piąty tydzień rozpoczęty

    Parę fotek z dzisiejszego przedpołudnia.
    Wreszcie upały sfolgowały dając nam żyć i wszyscy łapiemy oddech.
    Dzieci psie, gdy akurat nie śpią i nie jedzą, szczęśliwe baraszkują w trawie, a stadko czujnie je obserwuje. Lubię te klimaty bardzo.

    Pozdrawiam i do następnego razu!
  • Lipiec, 2013
  • Szczenięta!

    Wreszcie są! Trzy udane pieseczki. Każdy o wadze urodzeniowej w okolicach pól kilograma. Monia zmęczona porodem, ale szczęśliwa i widać, że zakochana w swoich maluchach. Urodziły się wczorajszej nocy, a właściwie już bladym świtem, bo to że noc przed porodem lub w jego trakcie jest dla nas tą bezsenna, stanowi już standard. Teraz wszyscy jesteśmy w fazie sennej. Monia odsypia leżąc ze szczeniętami, budzi się tylko na krótko aby wymasować po kolei wszystkie trzy brzuszki, Piotr odsypia swój nocny dyżur przy psim żłobku, ja dojrzewam właśnie do zasypiania. Póki co krótka notatka na blogu i parę najświeższych zdjęć.
    Wszystkie pieseczki już zamówione, ich przyszli właściciele mogą spać spokojnie – cała trójka zdrowa i silna pod czułą opieką.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Grudzień, 2012
  • Z końcem roku

    Święta zostały całkowicie zdominowane przez dzieci Aferki, ją samą oraz resztę stada. Czasu zabrakło na umycie paru okien, na rozłożenie dywanu odebranego przed dwoma tygodniami z pralni, na wielkie gotowanie, ale starczyło dla maluchów. (Przez zrolowany dywan i jakieś tam nie umyte okno świat mój się przecież nie zawali, a przynajmniej nie powinien.)

    Przed nami Sylwester, w tym roku u nas pod nazwą "wielki bal ze szczeniętami". Mam nadzieję, że w okolicy nie będzie ostrych huków i strzelaniny, bo szczenięta już słyszą. Kolejny postęp w rozwoju. Oczka też już otwarte i mądruchno patrzące.

    Jeszcze całe dnie malce spędzają w swojej skrzyni, jeszcze jedynym ich pożywieniem jest tylko mleko matki. Co 2,5 godziny odchodzi Wielkie Ssanie. Ogromny wysiłek dla Aferki! Cztery razy dziennie karmimy Aferę. Karmą dla szczeniąt oczywiście. A i pić psia mamma potrzebuje sporo. Trzy do czterech litrów wody dziennie!

    I to by było o szczeniętach i Aferce na tyle. Ciąg dalszy nastąpi..

    A z okazji Nowego Roku 2013 wszystkim naszym przyjaciołom, znajomym i ich czworonogom życzymy aby był to rok szczęśliwy i żeby był jeszcze lepszy niż ten, który właśnie mija.
    Marta i Piotr
  • Listopad, 2012
  • Po szczepieniu


    Szczenięta już dobę po szczepieniu i po odbyciu podróży samochodem do weta.

    U weta poszło bez stresu, czyli bez płaczu, bez biadolenia. Chyba nawet się nie zorientowały, że dostały po zastrzyku, tak bardzo były zaaferowane nowym dla nich otoczeniem.

    Jazdę autem przeżyły bez większych wstrząsów. W każdym razie żadne ze szczeniąt podczas 10-minutowej podróży się nie skarżyło. Dzielne Małe!

    A ja, aby ubiec pytania, które z psich dzieci jest które (bo ponoć odróżnić ich od siebie wprost nie sposób), zamieszczam dzisiaj zdjęcia podpisane. I już wiadomo who is who.
    Gdy tak się uważniej maluchom przypatrzymy, to widać, że każde z nich jest jednak trochę inne.

    Dobrej nocy!

Strona 1 z 7, łącznie 32 wpisów