Wpisy otagowane jako dokarmianie szczeniąt

  • Styczeń, 2013
  • Czas na dokarmianie szczeniąt

    Zaczynam dokarmiać szczenięta. Dzisiaj po raz pierwszy maluchy skosztowały przygotowaną przeze mnie dla nich papkę składając się z rozmoczonej we wodzie karmy dla szczeniąt. Co dostały, to zjadły bez grymasów, widać smakowało.
    Pamiętam, gdy przed laty nie było na rynku tak dobrych produktów dla szczeniąt jak obecnie i pierwsze posiłki dla trzytygodniowych malców stanowiła surowa wołowina, pracowicie zeskrobywana z kawałka mięsa nożem. Było też gotowanie co lepszego mięsiwa, łączenie tego z kaszkami i z ryżem, dodawanie do całości witamin i minerałów, a gdy tych ostatnich brakowało to i zmielonych na proszek skorupek z jaj. Serki, twaróg, żółtka, wszystko to stanowiło menu dla szczeniąt, a kosztowało mnóstwo czasu i energii zużytych przy aprowizacji, a potem przy przyrządzaniu. Przy tak urozmaiconych posiłkach, co niektóre szczeniaki zaczynały wybrzydzać i grymasić, i niestety zdarzało się, że wyrastały na niejadków. Od kiedy sucha karma dobrej jakości jest jedynym posiłkiem dla psów, to grymasów nie ma, a i milusińskim dobrze służy.

    Read More

  • Maj, 2010
  • Dorastamy

    Nelson już ponad 2 miesiące mieszka w Krakowie. Czas płynie szybko, a tu niepostrzeżenie Nelson ze szczeniaczka przemienia się w młodzieńca. Zęby już prawie wszystkie wymienione, waga po ostatniej wizycie u weterynarza wynosi prawie 17 kg. Rośnie nam psinka i swoje zdanie ma. Nie zawsze pójdzie tam, gdzie pańciowie chcą, nie do wszystkich przechodniów podejdzie i da się pogłaskać, a i zaszczekać ostro potrafi. Uwielbia zabawy ze wszystkimi psami na osiedlu. Nelson już zarejestrowany w Związku Kynologicznym i jak wszystko dobrze pójdzie, to we wrześniu zaprezentuje się na pierwszej wystawie w Krakowie.
  • Czerwiec, 2009
  • 20 dni

    Szczenięta mają już 20 dni. Z dnia na dzień nabywają nowych umiejętności: potrafią już chodzić, zwiedzają zaciekawione swoją skrzynię. Chód mają co prawda jeszcze bardzo niepewny, idąc kołyszą się niezdarnie na boki, momentami trudno zachować im równowagę. Ale ćwiczą dzielnie, widać że są ambitne i spieszy im się do samodzielnego życia. Sobą nawzajem też się interesują. Tulą się jeden do drugiego podczas snu, zaczynają się ze sobą bawić. Nie tylko zmiany w zachowaniu piesków widoczne, fizycznie zmieniają się jeszcze szybciej, są z dnia na dzień cięższe, wydłużyły im się nóżki, ogonki mają już podniesione do góry, języki wybarwiają się na fioletowo, wyrosły też ząbki. Czas pomyśleć o dokarmianiu maluchów. Od jutra zaczynamy naukę przyjmowania innego pokarmu niż mamine mleko, a będzie to rozmoczona na papkę i przetarta przez sitko karma dla szczeniąt. Mam nadzieję, że będzie mi smakowało!

Strona 1 z 1, łącznie 3 wpisów