Wpisy otagowane jako dog handling

  • Kwiecień, 2012
  • Zdjęcia z wystawy w Nowym Dworze Mazowieckim


    Córcia Agaty, Sofia razem z Ninem
    Nino Rotus Bonomiella
    Coco Madmuazel Nilworld
    Dulsinea Estrella Nilworld


    Nino i Coco w biegu..
    ..oraz w statyce. Pięknie się prezentują!
    Legionowska wystawa w Nowym Dworze jeszcze w pamięci, jeszcze jako wydarzenie bardzo świeża. Parę zdjęć na pewno z pewnością sprawi radość wystawiającym. Stawka bardzo ładna, psy urocze. Moje spojrzenie jak zwykle skierowane na Nina, no bo wiadomo - on ode mnie - ale i od pozostałych psów (suczek) nie mogłam oderwać wzroku. Coco Madmuazel Nilworld, śliczna kremowa dilutka, z pierożkowymi uszkami, sam wdzięk. Dulsinea Estrella Nilworld, pieszczoch Pańcia, z bardzo piękną głową, no i ten ognisty kolor! Jest czym pocieszyć oko. (Nazwy i przydomki psów podałam zgodnie z ich oryginalną pisownią).

    Jeszcze raz Nino

    Zdjęcia mamy dzięki uprzejmości p. Jarka Dziudziek. Bardzo dziękuję za te piękne fotografie! Równie gorące podziękowania dla p. Agaty Korpetty za przygotowanie Nina do wystaw oraz za profesjonalne wystawienie go.

    Pozdrawiam wszystkich uczestników tej wystawy. Do następnego razu!
  • Luty, 2012
  • Champion w cylindrze


    Nino w oczekiwaniu na występ. Jeszcze w "cylindrze".
    No to już po Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Rzeszowie. Bonomiellę dzielnie reprezentował Nino Rotus zdobywając CWC i res.CACIB.
    Bardzo podobał się sędzi, p.Sowińskiej, która tak napisała w karcie oceny psa:
    2-letni, prawidłowo zbudowany, proporcjonalny. Dobra rzeźba głowy, dobra szyja i grzbiet, klatka piersiowa prawidłowa, dobre kątowanie i ruch. Dobrze prezentowany.
    P.S.
    Nino jest posiadaczem pudła, z którym jeździ na wystawy. Pudło jest trochę trywialnym określeniem na coś wyglądającego tak elegancko jak owo. Na myśl przychodzi mi całkiem inne określenie, a mianowicie cylinder. Taki, z którego na gest magika wyskakuje królik. I tu chyba trafiłam w sedno, bo Nino podczas oczekiwania na ocenę tkwi sobie spokojnie w cylindrze, po to aby w odpowiednim momencie wyskoczyć z niego i zebrać oklaski.

    Rzeszowskim wyskokiem Nino ukończył Championat Polski. Brawo!
  • Sierpień, 2010
  • Wszystko na raz

    najpierw trening
    potem pieszczoty
    Simonka - 5 tygodni w ciąży
    Jakoś ostatnio nie nadążam i to co miało być priorytetem zeszło na drugi plan, bo szczenięta, bo one teraz najważniejsze, a przy nich na żadne przestoje ani zaniedbania pozwolić sobie nie mogę. Szykują się też do przyjścia na świat następne psie dzieci. Urodzą się pod koniec pierwszej dekady września i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Simonka przepisowo przybiera tu i ówdzie, a szczególnie ówdzie. Zaobserwowałam u niej też wyciek śluzu, zwany przez hodowców potocznie soplem, a pojawiającym się około 5 tygodni ciąży. Wszystkie znaki wskazują na to, że gdy tylko dzieci Tequilli odjadą do nowych domów, nie zdążę nawet dobrze odsapnąć, a już Simonka będzie miała swoje. A tymczasem sezon wystawowy w pełni i wypadałoby się z psami na kilku wystawach pokazać. Łatwo pomyśleć, gorzej z realizacją (bo jak tu zostawić bez opieki dom pełen szczeniąt?), trzeba więc było znaleźć inne rozwiązanie. W sukurs przyszła niezastąpiona Natalia zabierając przedwczoraj do siebie tymczasowo celem edukacji i wystawiania naszą Monię. Za parę dni mają debiut w Toruniu, ale czy Monia zechce się pokazać czy nie, zobaczymy. Trzymamy mocno kciuki za naszą handlerkę i za niesforną jeszcze Mon Cheri.
  • Lipiec, 2010
  • Przed wystawami

    Wypełniałam dzisiaj zgłoszenia na wystawy, czas przecież najwyższy pokazać już światu dorastającą Mon Cheri. Zaczynamy od imprezy w Toruniu, następnie nasz Rudzielec wystąpi (chyba) w Zielonej Górze, oczywiście będziemy we Wrocławiu (jakżeby inaczej!?), no i w mieście, które nas lubi, czyli w Poznaniu. Poznań organizuje w tym roku aż dwie wystawy, a my nie mogąc się zdecydować na którą by pojechać, postanowiliśmy zaprezentować Monię na obu. Póki co ćwiczymy chodzenie na ringówce, stanie w miejscu, pokazywanie zębów i wszystko co tylko wymagają od psa i wystawcy sędziowie. Nie jest łatwo... Monia ma temperament iście nieziemski, a inteligencję przy tym sporą, aczkolwiek tylko na własny użytek, co pracy z nią nam nie ułatwia. Trudne zadanie przed nami, coś na kształt poskromienia bądź ujarzmienia metodą pokojową, jednakże połączoną z lekkim przekupstwem, bo bez smakołyka to z chytrą Monią ani rusz...
    A tymczasem zbliżają się dwie wystawy w Koszalinie, jedna już w najbliższą sobotę, druga w niedzielę. Niestety nie ma mowy aby teraz wyrwać się z domu i pojechać na jakąkolwiek imprezę kynologiczną, siedzimy twardo w miejscu i baczymy na szczenięta, ale będziemy kibicować Natalii i Doveyowi z nadzieją, że powtórzą w Koszalinie sukces z Gorzowa, Inowrocławia, Opola... Pewnie tak - czemu by nie? dzielni są i świetnie rozpoczęli ten sezon wystawowy! Trzymamy za nich kciuki bardzo, ale to bardzo mocno i gorąco zachęcamy do naśladownictwa.

Strona 1 z 1, łącznie 4 wpisów