Wpisy otagowane jako czarny shar pei

  • Sierpień, 2012
  • Oliver Twist, aktualne zdjęcia

    Rodzeństwo czarnych shar pei - Origami, Out Cypress oraz Only Tevez znane są chyba wszystkim przeglądającym moje wpisy. Pokazywałam przecież w sporych ilościach ich fotografie, filmiki, cytowałam doniesienia od właścicieli. Był czas, że Czarne dominowały w blogu. Do kompletu brakowało nam tylko zdjęć ich miotowego brata Olivera.. Już jest! Właśnie dostałam jego zdjęcia od p. Ingi.

    Dziękuję bardzo za nadesłane fotografie, miło widzieć jak ładnie wyrósł już dwuletni Oliver Twist Bonomiella.

    Nie wiem kiedy znowu urodzą się u nas czarne shar pei`e, chyba raczej nieprędko, więc pocieszmy oko tym przystojnym, czarnym młodzieńcem.

    Z pozdrowieniami dla wszystkich czarnych shar pei!
  • Grudzień, 2011
  • Pepe Lavion świątecznie

    Pepe. Wygląda już bardzo dorośle.
    Wraz z pięknymi życzeniami z okazji Świąt, otrzymałam od p. Agnieszki zdjęcie Pepe (synek naszej Simonki, urodzony 1.09.2010) oraz sympatyczne doniesienie jak to Pepe zaaklimatyzował się w swoim nowym domu i jak bardzo rodzina p. Agnieszki zżyła się z psem. Dziękuję z całego serca za to obszerne "sprawozdanie", za opis psa kochanego, dorastającego, rozwijającego się i tak pozytywnie wpływającego na dzieci.
    A jak rozwijał się Pepe, p. Agnieszka napisała we wrześniu tutaj oraz w marcu tutaj.
    Ciąg dalszy opowieści o Pepe poniżej. Miłej lektury!

    To już nasze drugie wspólne święta z Pepkiem. Tradycyjnie podróżujemy do rodziny i Boże Narodzenie spędzamy "na walizkach". Psiak odwiedzi z nami kilka domów i mamy nadzieję, że spisze się "na medal".
    Z wiekiem Pepe staje się coraz spokojniejszy i bardziej zrównoważony.
    Został czujnym stróżem nas i domu, co czasem bywa kłopotliwe :) W pierwszej chwili nie chce wpuszczać gości do domu, ale jak się tylko upewni, że my jesteśmy spokojni uspokaja się i on.
    Odnalazł też swoje miejsce w "stadku". Zaakceptował jako przywódcę mojego męża choć jako pies charakterny próbuje z nim walczyć o dominację. Mi z kolei pozwala ze sobą zrobić wszystko: bez problemu oddaje nawet swoje przysmaki i wita najradośniej, ale cóż... nie słucha do końca. Tak jak pisałam wcześniej cieszą mnie jego relacje z synami - lubi kiedy go szkolą, schodzi im z drogi kiedy widzi, że nie są w humorze, pozwala im leżeć na swoim posłaniu i zajmować ulubione miejsca.
    Mam wrażenie, że bawi się z nimi dużo delikatniej niż z nami. Pepe od początku wykazuje się niesamowitą cierpliwością względem małego Jasia, ale minęło trochę czasu zanim podporządkował się starszemu Wiktorowi. Teraz kiedy Wiktor zaczął być bardziej zdecydowany względem Pepka jest dobrze. Pepe zna swoje miejsce i zasady, których nie może łamać np. ma zakaz wstępu na piętro. Nie jest to dla niego uciążliwe, bo życie toczy się na dole, ale w porze spoczynku każdy idzie do swojego pokoju - a te są na górze. Zabawne, bo jak za długo siedzimy na dole widzę, ze mu przeszkadzamy :)
    Pepe jest pierwszym psem w naszym domu. Jest wspaniałym shar pei o silnym charakterze. Cały czas uczymy się siebie nawzajem. Pepe w naszym domu to nie kaprys dzieciaków, ale świadoma decyzja dorosłych. Na szczęście, bo oprócz ogromnej radości to też ogromna odpowiedzialność, sporo pracy i przeznaczonego dla niego czasu. U nas wynik NA PLUS :)


    i dalej...

    Jeśli kiedyś zabraknie Pani tematów na bloga to proponuję, żeby Pani właśnie napisała trochę jak ocenić, czy pies w domu to dobry pomysł, czy nie - że pies to nie maskotka. Jak dobierać sobie towarzysza na przecież długie lata. Jak ważna jest akceptacja zwierzaka w domu przez wszystkich domowników (coś wiem o tym, bo u mnie proces akceptacji przebiegał w różnym tempie). Oczywiście nie chodzi o to, aby kogoś przestraszyć, ale "zmusić" do myślenia.


    Dziękuję bardzo za podsunięcie pomysłu. Tematy "pies w domu", "pies w rodzinie" oraz "ludzie i psy" będą w blogu poruszane i to z pewnością nie raz. Tymczasem pozdrawiam serdecznie, radosnych Świąt i wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym roku życzę.

    P.S. Ciekawostka. Pepe Lavion jako szczenię występował w telewizji. Wzmianka o tym wydarzeniu tutaj.
  • Wrzesień, 2011
  • Pepe Lavion solenizantem!

    Pepe Lavion, jak i jego rodzeństwo z miotu P ukończył wczoraj pierwszy rok życia. Z tej okazji otrzymaliśmy zdjęcia solenizanta i nie tylko...

    Pani Agnieszka tak napisała mi o swoim Pepe:
    Wiele to psisko zmieniło w naszym domu. Ja już nie kwękam, że leje mu się z pyska - a leje się bardzo - cierpliwie zmywam setny raz podłogę.
    Zawsze zamykamy bramę, bo Pepe jest baaardzo ciekawy świata i odwagi mu nie brakuje - chętnie poszedłby zwiedzać okolicę. Spędził też dwa wakacyjne tygodnie bez nas, ale w miejscu, które doskonale zna i wśród osób, które bardzo lubią psy. Największym atutem pobytu wakacyjnego Pepe była shar peika Nikita - wreszcie miał z kim walczyć. Najbardziej Pepe jednak zmienił Jasia - mojego najmłodszego synka. Jaś wcześniej bał się psów i z trudem przebywał w ich towarzystwie. Pepe nauczył Jasia kochać psy, otworzył go na inne stworzenia i potrafi go pocieszyć jak nikt inny. I myślę, że to jest największy sukces naszego wspólnego życia. Bo, że pies wcześniej czy później zamieszka z nami wiedziałam zawsze.
    Czekałam tylko na właściwy moment i jestem przekonana, że było warto.

    Jeszcze raz bardzo Pani dziękujemy za Pepe.

    Z naszej strony stokrotne podziękowania za serce dla Pepe wraz z pozdrowieniami dla Pani i dla Małżonka, dla chłopców - Jasia i Wiktora, oraz najlepsze życzenia dla solenizanta!
  • Luty, 2011
  • Odcinek III - Czarni górą

    Origami Bonomiella

    Origami na dobre zadomowiona we Francji. Zawsze radosna i rozweselająca domowników, trudna do sfotografowania, bo albo w ruchu, albo zaciekawiona okiem obiektywu i szybsza w doskoku do fotografującego niż migawka aparatu fotograficznego. Charakter ma zdecydowany i pewny siebie, co zresztą widać po jej bystrym spojrzeniu i wyraźnie niepewnej minie tarmoszonego króliczka.
    Słodka, mała Origami opuściła nasz dom jako ostatnia z miotu "O", z nią byliśmy najdłużej, z nią rozstanie było najtrudniejsze.

  • Czarne shar pei - Ciąg dalszy

    Niemalże równocześnie wraz ze zdjęciem Orgiami, otrzymałam od Natalii kilka obrazów na których widać jak to Tevez i Cypress socjalizują się na psim wybiegu. Ponoć dwa czarne sensację połączoną z zachwytem wzbudziły nielichą. Wierzę. Ponoć oba były bardzo grzeczne, ponoć nikogo nie molestowały(!) i żadnemu z uczestników zajęć - a było ich ponad 30 - nie dokuczyły. W to też wierzę niezłomnie, bo niby dlaczego nie? A na fotkach bracia Origami - Tevez i Cypress pomiędzy psami na placu zabaw. Ten pierwszy w obroży, ten drugi w czerwonych szelkach.


Strona 1 z 3, łącznie 15 wpisów