Wpisy otagowane jako clementine bonomiella

  • Lipiec, 2012
  • Weekend nad wodą

    W miniony weekend, nad jeziorem w malowniczej Trzciance, wypoczywała Klementynka (15-miesięczna córcia naszej Moni) ze swoimi Pańciami.

    I z psem można się świetnie urlopować, jak widać na załączonych zdjęciach. Miło widzieć jak wspaniale ma się Klementyna i jak pięknie wyrosła!

    Dziękuję bardzo p.Oli za tę fotorelację i pozdrawiam z rozgrzanej słońcem do 32 stopni Goli!
  • Kwiecień, 2012
  • Jak świętowała Clementine

    Dzisiaj doszły do mnie zdjęcia urodzinowo świętującej Clementine. Dotarła też informacja jak Klementynka obchodziła swoje pierwsze urodziny. Podano tort pasztetowo-jabłkowy, byli goście z życzeniami i prezentami, a wśród zabawek znalazły się najbardziej cenione przez solenizantkę szczurki-bliźniaki z niebieskiego sklepu.

    My i stado przyłączamy się do życzeń i chóralnie wołamy "wszystkiego najlepszego droga Klementynko, kochamy Cię!"
    Mmm, całkiem niezły ten tort
    I po balu. Psina zmęczona śpi
  • Styczeń, 2012
  • Clementine i Baggio czyli socjalizacja psa z kotem


    Klementyna zabawowo
    tu już 7-miesięczna



    Informację, że Klementyna będzie miała do towarzystwa kota podałam do ogónej wiadomości w październiku. Mamy styczeń, zapowiadany kot już na dobre zaprzyjaźniony z Klementynką, chociaż początki znajomości kota brytyjskiego z chińskim shar pei`em do łatwych nie należały.
    Najpierw były fochy i werbalnie okazywana niechęć. Dorastająca Klementyna absolutnie nie życzyła sobie w domu kociego towarzystwa, mimo że kocurek Baggio niezaprzeczalnie piękny.
    Potem była praca nad większym i mniejszym zwierzakiem. W strefie buforowej stanęła klatka, pełniąca rolę katalizatora napięć. I udało się zażegnać konflikt, chociaż kosztowało to czas, cierpliwość i wysiłek. Za to satysfakcja z doprowadzenia do pozytywnych relacji między Baggiem i Klementyną ogromna!

    Przyjaźń kocio-psia jest jak najbardziej możliwa o czym z radością donoszę.


    siła leży w spokoju
    ach jaki miły kociak!
    jedzą na wyścigi
    w zgodzie i harmonii
    razem śpią i śnią









    Zdjęcia Klementynki i informacje o niej dzięki uprzejmości p. Oli Kosińskiej. Bardzo dziękuję.
  • Wrzesień, 2011
  • Clementine Bonomiella again


    z Pańcią..
    .. z Pańciem
    .. i solo
    Pytanie:
    Co ma Klementynka?
    Odpowiedź:
    Klementyna ma swoich ludzi: Arka, którego słucha i poważa, ma też Olę, którą kocha z wzajemnością, oraz przyjaciół także wśród swych pobratymców. Mały chichuachua darzony jest przez nią wielką sympatią. Dziecko ludzkie także. Jak widać.
    Klementynka ma nie tylko urodę, ale i nieziemski temperament określany przez swoich Pańciów mianem ADHD. Jak każdy zdrowy szczeniuś zresztą.
    Jeść Klementynka lubi, więc rośnie szybko i dynamicznie - ma pięć miesięcy i wagę 20 kilogramów psiego ciała. Zuch dziewczyna!
    A, i jeszcze jedna informacja dotycząca Klementynki: aktualnie wymienia ona sierść letnią na zimową z jednoczesnym zrzucaniem puchu szczenięcego, bo przecież panna dorasta, a Ola wytrwale zapoznaje ją i siebie ze wszelkimi możliwymi technikami czesania. Oj, fajnie mieć psa - tra ta tata ta (rym cym cym)!

    Serdeczne podziękowania za nadesłane zdjęcia wraz z pozdrowieniami od wszystkich -dwu i czworonożnych mieszkańców naszego domu!
  • Lipiec, 2011
  • Barometr nastroju

    Clementine..
    ..solo
    i z Arkiem
    Szczenięta odeszły z domu i zrobiło się smętnie oraz nijako, barometr naszego postrzegania świata jeszcze dzisiaj z rana wskazywał niż, a wszystko to za sprawą tęsknoty i myśli krążących wokół maluchów, które tak niedawno wypełniały nam cały czas, a teraz już w nowych rodzinach. Ostatnie dni były trudne, bo i tęsknota za psimi dziećmi i brak wiadomości jak im się dzieje, spychały mnie w czarny dołek. I nie wiadomo jak głęboko poznałabym czerń dołka gdyby nie dzisiejszy telefon od Przemka z Zabrza z wiadomością, że Chester Jr. zdrowy, że mądry niebywale, że ładny, i że wszyscy z niego zadowoleni. Również dzisiaj dotarła do mnie wiadomość od Ani, że Albert E. i najmłodsze psie dziecko od nas tworzą uroczy duet i żyją we wspaniałej komitywie, i - cytuję: "jedzą ładnie, bawią się ładnie, są boskie i podbiły serca nasze, sąsiadów i rodziny". A, i że zdjęcia będą niebawem. Czekamy więc cierpliwie. Uf, no i barometr nastroju podskoczył raźnie do góry po tak dobrych wieściach, a późnym wieczorem raz jeszcze wykonał gwałtowny skok wskazując na wyż, bo Ola i Arek podesłali mi najnowsze fotki Clementine. Dziękuję bardzo!! Mała jest śliczna, urocza i wyjątkowa, co zresztą widać na zdjęciach, nieprawdaż?
    W dobrym nastroju kładę się spać.

Strona 1 z 2, łącznie 6 wpisów