Shar Pei z Bonomielli

  • Kwiecień, 2013
  • Dakota wiosennie



    Wiosna przyszła znienacka, w momencie gdy już się nikt nie spodziewał stopniał wieczny śnieg, zrobiło się zielono, psy ogarnął optymistyczny nastrój, telekomunikacja ustawiła mi w końcu neostradę, co to od tygodni nie funkcjonowała, widać więc, że zmiany na lepsze w pełnym biegu.
    A na zdjęciach Dakota, siedmiomiesięczna już córcia naszej Moni. Podobieństwo rodzinne nie do przeoczenia, prawie tak samo wyglądająca psina jak jej starsze siostry Clementyna, Channelka czy brat Chester. Można by je wszystkie ze sobą pomylić.
    Serdeczne pozdrowienia i podziękowania za wiosenne zdjęcia Dakoty kieruję do pań Krystyny i Gosi z Wrocławia.

    Do następnego razu!
  • Wielkanoc

    Elvis Bonomiella Elvis Bonomiella
    Drugi dzień świąt wielkanocnych, a tu zima w pełni. Biało do szaleństwa. Na pocieszenie najnowsze zdjęcia Elvisa od p. Brygidy. Z zaśnieżonej Wielkopolski. Widok zupełnie taki sam jak z naszego podwórka, tyle że żadnego z naszych psów ten wieczny śnieg już nie bawi. No, może jeszcze tylko Aferka trochę się raduje, ale tylko trochę bo brak jej chętnych kompanów do zabawy.

    A my czekamy na ocieplenie. Globalne jakoś nam nie wystarcza. Chcemy rzeczywistego, takiego z dodatnimi temperaturami i zieloną trawą. Kwiecień przecież. Tak nieśmiało i bez marudzenia stwierdzam.

    Do następnego (już wiosennego) razu!
  • Marzec, 2013
  • Zima z D-J Mańkiem


    Przedwczoraj Naczelny przytaszczył do domu wielką grupę hiacyntów. No bo dzień kobiet i wypada, a on raczej z tych tradycyjnych. Zapachniało nam wiosną i chęcią na spacery. A dzisiaj znowu biało. No może bym i marudziła z powodu zimy w marcu, ale właśnie nadeszły najnowsze zdjęcia Mańka brykającego radośnie w śniegu i barometr nastroju natychmiast poszybował mi ostro w górę! Noooo, super pies z niego wyrasta! Aktualnie liczy sobie 5 i pół miesiąca.

    Serdecznie dziękuję Edycie i Łukaszowi za zdjęcia i za pamięć. Jest czym pocieszyć wzrok!

    Miłej niedzieli!
  • Luty, 2013
  • Sesja zdjęciowa Eli


    Dzisiaj serdeczne podziękowania dla pań Pauli i Martyny z Wrocławia za piękną serię zdjęć Eli.

    Tydzień dopiero minął od kiedy Ela w nowym domu, niby czasu minęło niewiele, a jednak.. Zmiany w wyglądzie Eli nie do przeoczenia. Widać, że już większa i że ładnieje, że fałdek jej przybyło, że rezolutne spojrzenie jeszcze rezolutniejsze.
    Mała jest śliczna i taka słodka! I jak grzecznie siedzi do zdjęcia. U na była żywym sreberkiem. Najruchliwsza. Pierwsza otwarła oczka, pierwsza stanęła na nóżkach, pierwsza zaczęła chodzić...

    A tak o Eli piszą jej Ludzie:
    Mała Ela Bonomiella - najmłodsza ze stada w nowym wrocławskim domu czuje się jak domownik - członek rodziny. Uwielbia się bawić, przytulać, całować i szczekać jak coś się jej nie podoba. Jest rezolutna i niczego się nie boi, dziarskim krokiem podchodzi do zmywarki - która wydaje się być najlepszą, niedostępną zabawką, która niezwykle ciekawi i korci;) Swoimi wielkimi oczyma obserwuje najpierw wszystko co wokoło niej się dzieje a potem ostrożnie podchodzi i poznaje świat. Największą zagadką jeszcze są dla niej schody po których na razie nie chodzi gdyż są dla niej za wysokie, co bardzo ją denerwuje. Pochopnych decyzji nie podejmuje i nie ryzykuje, cierpliwie więc czeka aż troszkę podrośnie. Ela apetyt ma, ładnie się załatwia (jeszcze na rozłożone pieluchy), a po każdym napiciu się wody wie, że czeka ją wytarcie mordki. Ze spaniem nie ma problemów. Grzecznie kładzie się do swojego łóżeczka i zasypia wtedy kiedy wszyscy domownicy, donośnie chrapiąc.
    Przesyłamy sesję zdjęciową Eli, do której nam cudownie pozowała! (uwielbia zdjęcia!)

    Miło przeczytać, miło popatrzeć na zdjęcia malucha.
    A w naszym domu na nową rodzinę czeka jeszcze braciszek Eli. Podobny do siostry bardzo. I też donośnie chrapie gdy śpi.

    Pozdrawiam!

  • Elvis i Etna w nowych domach

    Elvis już od tygodnia w nowym domu, a tydzień dla takiego maluszka to całkiem spory kawał czasu.
    Maluch ma się dobrze, zadomowił się, już wie, że jego świat jest poukładany i bezpieczny. Jego ludzie już go kochają.
    Pani Brygida, pańcia Elvisa tak mi o nim pisze:
    Z przyjemnością donoszę, iż Elvis jest już zadomowiony w nowym miejscu. Po kilku dniach wspólnego życia już wiemy, że wielki z niego pieszczoch. Elvis uwielbia być cały czas z nami, nocy niestety nie przesypia w całości w swoim legowisku, domaga się wejścia do łóżka gdzie natomiast mógłby przespać noc bez jednej przerwy. Z higieną idzie mu coraz lepiej, załatwia się w 80% przypadków w jednym wyznaczonym do tego miejscu. Szkoda tylko, że do drugiego szczepienia jeszcze tyle czasu i na razie nie może chodzić na spacery. Jeśli chodzi o charakter naszego pieska to jest bardzo gościnny i przyjaźnie nastawiony póki co do wszystkich, jest również niezwykle uparty co mam nadzieję w pewnym stopniu uda się skorygować :) W załączeniu przesyłam kilka aktualnych fotek.

    Dziękujemy i pozdrawiamy. Widać wyraźnie, że "król jest tylko jeden"!

    Read More

Strona 3 z 18, łącznie 90 wpisów