Shar Pei z Bonomielli

  • Marzec, 2009
  • Spotkanie Miśka z Penny

    Parę zdjęć z wczorajszego spotkania Miśka z Penny. W blogu o shar pei fotek psów tej rasy chyba nigdy za wiele, zamieszczam więc kilka zrobionych w naszym ogrodzie.
    Spotkanie miał charakter nie tylko towarzyski. Będą z tego psie dzieci!
  • Październik, 2008
  • Xoll u nas w odwiedzinach

    Rodzinnie. Xoll i Simonka.

    Odwiedził nas Adam z Xollem. Któż to Xoll? Ano urodzony u nas miotowy brat mojej Belli i starszy brat Simonki. Jak widać na zdjęciach chłop z Xolika na schwał, ciężki jak tata Misiek i równie urodziwy. Do zabawy Xolla z moją gromadką nie doszło bo dorosłe suki teraz cieczkują, a Misiek z pewnością zapomniał, że ten masywny pies, tak bardzo do niego podobny to synek i spotkanie dwóch dorosłych facetów mogłoby zakończyć się sprzeczką pomiędzy panami. Z Xollem zapoznała się tylko Simonka. Gdy wypuściłam ją do ogrodu to na widok obcego, czerwonego olbrzyma Simonce ze strachu opadł ogon, a Xoll mimo, że co najmniej dwa razy większy niż ona też minę miał nietęgą. Parę minut niepewności i psy radośnie bawiły się ze sobą. Xoll tak się rozochocił, że próbował nierozumiejącą o co mu chodzi Simonkę pokryć. Ach ci faceci!
  • Sierpień, 2008
  • Rodzeństwo

    Seria zdjęć z dzisiejszych odwiedzin Natalii z mamą i Doveykiem. Na fotkach psie rodzeństwo: bliźniaki Dovey i Simonka, oraz ich starsza siostra Bella. Podobieństwo Belli i Doveya aż wpada w oczy, oboje wyglądają jak sklonowani! Psy bawiły się świetnie, Doveyek bez skrępowania zachowywał się jak Macho, Simonka szczęśliwa ze spotkania z bratem, Bella również. Mimo brzydkiej pogody, bardzo miły dzień.


    Zabawa w ogrodzie
  • Lipiec, 2008
  • Goście Zamirki

    Zauważyłam, że moje psy i szczenięta mają więcej odwiedzających niż ja. Do mnie wpada co jakiś czas parę zaprzyjaźnionych osób, czasami ktoś zatelefonuje, i jako że nie prowadzę zbyt ożywionego życia towarzyskiego to i krąg tych wpadających na kawkę niewielki. Inaczej ma się z moimi psami. Dzieci z okolicy regularnie je odwiedzają, umawiają się najczęściej z Miśkiem lub Bellą na spacery, a pozostałe psy rozpieszczają nie tylko głaskaniem, ale też i przynoszonymi w kieszeniach smakołykami.

    Zamira z "rodzicami"
    Ostatnie dwa mioty szczeniąt spowodowały istną lawinę gości w domu. Zbiegli się przyjaciele aby zobaczyć małe shar-pei`e, zjeżdżali się przyszli rodzice adopcyjni. Ruch w domu był niezwykły, a psy cieszyły się werbalnie, że wreszcie coś się dzieje, coś innego niż spacery po dobrze znanym im terenie, i że ludzie inni niż ci, którzy dotychczas byli im znani. Zwierzęta mam bardzo towarzyskie. Dzisiaj swoich przyszłych pańciów gościła mała Zamirka. I znowu to rozradowanie na twarzach (które tak bardzo lubię), wyrażające szczęście z posiadania małego fałdziaka.
  • Maj, 2008
  • Wraz z psami przyjmujemy gości

    Nasze psy mają gości

    Pomału zaczynają odwiedzać nas przyszli rodzice adopcyjni dzieci po Belli i Tequilli. Nie tylko ja nie mogę doczekać się na małe shar-pei`e.

    Wczoraj gościliśmy Natalię wraz z mamą. Bardzo sympatyczne spotkanie. Misiek i Bella pełnili honory gospodarzy zajmując sobą obie panie bez reszty. Głaskanie, pieszczoty, podlizywanie się, a potem zgoda na obfotografowanie. Rondel i Tequilla zchowywały typowy jak na shar-pei`a dystans.

    Dla Natalii ma urodzić się suczka, tak zostało postanowione już dawno. Po wczorajszej wizycie i przytulankach z Miśkiem, Natalia nie jest już pewna czy wolałaby suczkę czy pieska. Wie na pewno, że shar-pei`a. Oj, Misiek potrafi być przekonywujący, że chłopak też jest dobrą rzeczą...

Strona 3 z 3, łącznie 15 wpisów