Shar Pei z Bonomielli

  • Styczeń, 2012
  • Świętujemy

    Miot N obchodzi dziś swoje drugie urodziny. Tak, psiaki rosną szybko, czas mija jeszcze szybciej i Nelson nie przypomina już małego szczeniaczka, tylko poważnego, dostojnego psa. Oczywiście to tylko pozory, bo mentalnie Neluś to psiaczek z duszą szczeniaczka – czas mu mija od zabawy do zabawy, od ganiania do kolejnego spaceru.
    W związku z wielką uroczystością urodzinową, Nelson od rana rozpieszczany był smakołykami, potem wyjątkowo długi spacer w miejsca, które lubi najbardziej, no i zabawa z najlepszymi kumplami z osiedla. Ale Nelson tylko wzrusza łapkami i zdaje się mówić: „Jakie urodziny? Dzień jak co dzień”.

  • Marzec, 2011
  • Nelson przyjaciel wszystkich psów

    Podczas spaceru Nelson spotkał yorka skłonnego do zabawy ale niestety oddzielonego żelazną bramą. Próbę przedostania się do kolegi udało się zarejestrować telefonem komórkowym. Niezbity jest to dowód, że Nelson jest psem towarzyskim i otwartym ponad wszelką miarę :-)


  • Luty, 2011
  • Rok z Nelsonem.

    Właśnie mija rok od kiedy w nasze życie z impetem wkroczył Nelson zwany Admirałem. W pełni na ten przydomek zasługuje, jest zdystansowany, spokojny i rozważny ale gdy trzeba potrafi zachować się po żołniersku - wychodzi z niego nieustępliwość, siła a nawet odwaga. Nelson nie lubi gdy mu się coś każe, szczególnie jeżeli już wcześniej dawał do zrozumienia że np. chce jeszcze zostać na spacerze. W stosunku do innych psów jest bardzo przyjazny, agresywne zachowania traktuje lekceważąco. Bardzo trudno go sprowokować, ale w przysłowiową kaszę nie pozwoli sobie dmuchać, piąte warknięcie bądź szczeknięcie budzi w nim ducha samurajów i jest gotowy do walki. Nelson ma cechy psa stróżującego ale w ograniczonym zakresie, sprowadza się to do tego że stróżuje jedynie w nocy kiedy wszyscy domownicy są w domu, wystarczy że ktoś jeszcze przebywa poza domem i Nelson nie interesuje się szmerami dochodzącymi zza drzwi.

    To był wspaniały rok, wiemy że kolejne będą równie udane.
    Nelson w parku.
    Zdyszany Shar-pei.
    Czy te oczy mogą kłamać?
    Zdobyczny balon znaleziony na spacerze.
    Zabawa.
  • Październik, 2010
  • Nelson turysta.

    Pozazdrościliśmy wszystkim psiakom, które mieszkają w domach z ogrodami, jak również Mo, która ma zagwarantowane codzienne spacery w nadmorskim lesie, więc postanowiliśmy zabrać Nelsona na prawdziwą wycieczkę do lasu w górach. Najpierw długa podróż samochodem, potem zasłużona zabawa. Na ogrodzonym terenie, wśród jeszcze zielonej trawy, Nelson szalał, wariował, fikał koziołki i biegał jak oszalały. Potem wycieczka do lasu - Nelson ze zdziwieniem obwąchiwał każde drzewko, wsłuchiwał się w odgłosy natury. Nie ma co, widać jaki psiak szczęśliwy po tej całodziennej wycieczce. Po powrocie do domu od razu zapadł w długą drzemkę i pomrukiwał z zadowolenia. Oj urósł nasz psiak, za parę dni kończy 10 miesięcy - zmężniał, wydoroślał, ale nadal ciekawy świata i ufny. Z ostatnich doniesień - Nelson zaczął szczekać - tak, wcześniej nigdy nic, cisza, brak reakcji na obcych czy odgłosy z korytarza, a teraz niech no tylko Nelson usłyszy jakiś dziwny hałas, albo nocne przechadzanie się po korytarzu. Od razu basowym szczeknięciem daje znać: ja tu pilnuje!

    Biegam!
    Odpoczynek
    Chwila w cieniu
    Zjem listek
    Nelson myśliciel
  • Wrzesień, 2010
  • Pierwsza wystawa Nelsona

    Nelson w ringu honorowym
    Walka o najlepsze szczenię w rasie.
    Wygryzamy konkurencję
    Pokazujemy ząbki Pani sędzi
    Po długiej nieobecności na blogu uprzejmie donosimy, że dziś na XIV Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Krakowie nasz Nelson Admiral Bonomiella sprawił się znakomicie pokonując rywali. Nasz psiaczek startował w kategorii szczeniąt i zajął I miejsce w rasie shar-pei z oceną wybitnie obiecujący, lokata I, w konkurencji miejsce I. Nasz Nelsonik zakwalifikował się do konkurencji Najpiękniejsze szczenię wystawy, gdzie na wszystkie najlepsze szczenięta z ras, zajął miejsce IV. Tak, więc odnieśliśmy sukces przechadzając się po ringu honorowym i zdobywając puchar. To nasz pierwszy mały sukces, mam nadzieję, ze będą kolejne. Nelson jeszcze musi podszlifować chodzenie w ringu, bo nie zawsze chciał ładnie chodzić. Jednak sędzia oceniająca była pod wrażeniem naszego malucha, w opisie oceny podała:
    db wielkość, proporcjonalna głowa, prawidłowy zgryz, bardzo dobra kufa, zdrowe oczy, piękna linia grzbietu, jak na swój wiek dobra klatka piersiowa, prawidłowe kątowanie przodu i tyłu.
    Wróciliśmy do domu z pucharem i jesteśmy dumni z naszego pisaka!

Strona 1 z 3, łącznie 12 wpisów