Shar Pei z Bonomielli

  • Styczeń, 2013
  • Trochę aktualności ze szczenięcego kojca

    nowa zabawka zaciekawia
    rodzinnie i szczęśliwie
    Afera czule opiekuje się swoim licznym potomstwem. Karmi chętnie.. Nauczyła się odprężać przy szczeniętach i zasypia mając je przy sutkach, co jeszcze przed paroma dniami jej się nie udawało. Ogólna forma psychofizyczna Aferałki bardzo dobra. Żadnych kaprysów, fochów ani narowów. Nawet psy z sąsiedztwa, gapiące się przez ogrodzenie, wcale jej nie wzruszają, co jest w przypadku Afery absolutną nowością. Widać, macierzyństwo jej służy.

    Afinia równie chętnie jak karmi, potrafi wyjadać maluchom jedzenie z miseczek. A spieszy się przy tym bardzo, bo doskonale wie, że to zabronione.

    Szczenięta dostały dzisiaj nową zabawkę. Jeża. Jeż swoimi rozmiarami przypomina prawdziwego, jest kosmaty, szorstki w dotyku, ale nie kłujący. Szczeniaki od razu zauważyły nową zabawkę i obecnie przedkładają jeża ponad pluszowe misie.

    A mnie w końcu udało się sfotografować psie dzieci nie tylko pojedynczo, ale także całą siódemkę na raz. Podczas snu oczywiście.

    I to by było dzisiaj na tyle. Do następnego razu!
  • Postępy w rozwoju szczeniąt

    Konsumpcja z miseczek już opanowana. Co prawda szczenięta wchodzą niezdarnie do swojego papu wszystkimi czterema łapkami, ale i tak większość jedzenia ląduje im w brzuszkach. W dalszym ciągu mleko matki przedkładane jest ponad wszystko.
    Tyle o jedzeniu. A jeśli chodzi o brzuszki, a raczej przewód pokarmowy, to maluchy są już po pierwszym odrobaczeniu. Obyło się bez sensacji żołądkowych i bez dolegliwości. Sama pasta na odrobaczenie smakowała szczeniakom trochę mniej niż średnio. No cóż, konieczność..

    Warte odnotowania są postępy w rozwoju psychicznym. Merdanie ogonkami to już standard przy wyrażaniu pozytywnych emocji. Obserwacja radosnej grupki szczeniąt cieszy niebywale.

    Zdjęcia szczeniąt oczywiście dzisiejsze.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Czas na dokarmianie szczeniąt

    Zaczynam dokarmiać szczenięta. Dzisiaj po raz pierwszy maluchy skosztowały przygotowaną przeze mnie dla nich papkę składając się z rozmoczonej we wodzie karmy dla szczeniąt. Co dostały, to zjadły bez grymasów, widać smakowało.
    Pamiętam, gdy przed laty nie było na rynku tak dobrych produktów dla szczeniąt jak obecnie i pierwsze posiłki dla trzytygodniowych malców stanowiła surowa wołowina, pracowicie zeskrobywana z kawałka mięsa nożem. Było też gotowanie co lepszego mięsiwa, łączenie tego z kaszkami i z ryżem, dodawanie do całości witamin i minerałów, a gdy tych ostatnich brakowało to i zmielonych na proszek skorupek z jaj. Serki, twaróg, żółtka, wszystko to stanowiło menu dla szczeniąt, a kosztowało mnóstwo czasu i energii zużytych przy aprowizacji, a potem przy przyrządzaniu. Przy tak urozmaiconych posiłkach, co niektóre szczeniaki zaczynały wybrzydzać i grymasić, i niestety zdarzało się, że wyrastały na niejadków. Od kiedy sucha karma dobrej jakości jest jedynym posiłkiem dla psów, to grymasów nie ma, a i milusińskim dobrze służy.

    Read More

  • Patrzymy...

    Noc sylwestrowa minęła nam wszystkim spokojnie. Ktoś gdzieś w oddali postrzelał krótko, a siła natężenia dźwięku była tak niewielka, że nie była w stanie obudzić śpiącej Afery, jej dzieci ani też poruszyć reszty stada.

    Dzisiaj 18-ty dzień w życiu szczeniąt. Maluchy zaczynają się interesować najbliższym otoczeniem, czyli ciągle jeszcze swoją skrzynią, trochę bawią się ze sobą i robią się bardziej ruchliwe. Mniejsze szczenięta radzą sobie lepiej niż te największe, najtłuściejsze. Przemieszczają się całkiem już sprawnie na czterech nóżkach, podczas gdy grubasy z wysiłkiem, kolebiąc się na boki, robią tylko parę kroków i to z trudem. W dalszym ciągu ich główna aktywność polega na jedzeniu i spaniu.

    Zmiany w wyglądzie szczeniąt są nie do przeoczenia. Maleńkie, sterczące do góry uszka zaczynają ładnie opadać, a robią to naprzemiennie, tak że szczenięta wyglądają teraz zabawnie mając po jednym uchu zadziornie sterczącym do góry i drugim przyklapniętym. Noski wypigmentowały im już na czarno, wybarwia się ładnie sierść pomału gubiąc wczesonoszczenięcy szary nalot, no i te pięknie patrzące oczka.. Zachwycają mnie!

    Do następnego razu!
  • Grudzień, 2012
  • Z końcem roku

    Święta zostały całkowicie zdominowane przez dzieci Aferki, ją samą oraz resztę stada. Czasu zabrakło na umycie paru okien, na rozłożenie dywanu odebranego przed dwoma tygodniami z pralni, na wielkie gotowanie, ale starczyło dla maluchów. (Przez zrolowany dywan i jakieś tam nie umyte okno świat mój się przecież nie zawali, a przynajmniej nie powinien.)

    Przed nami Sylwester, w tym roku u nas pod nazwą "wielki bal ze szczeniętami". Mam nadzieję, że w okolicy nie będzie ostrych huków i strzelaniny, bo szczenięta już słyszą. Kolejny postęp w rozwoju. Oczka też już otwarte i mądruchno patrzące.

    Jeszcze całe dnie malce spędzają w swojej skrzyni, jeszcze jedynym ich pożywieniem jest tylko mleko matki. Co 2,5 godziny odchodzi Wielkie Ssanie. Ogromny wysiłek dla Aferki! Cztery razy dziennie karmimy Aferę. Karmą dla szczeniąt oczywiście. A i pić psia mamma potrzebuje sporo. Trzy do czterech litrów wody dziennie!

    I to by było o szczeniętach i Aferce na tyle. Ciąg dalszy nastąpi..

    A z okazji Nowego Roku 2013 wszystkim naszym przyjaciołom, znajomym i ich czworonogom życzymy aby był to rok szczęśliwy i żeby był jeszcze lepszy niż ten, który właśnie mija.
    Marta i Piotr

Strona 5 z 24, łącznie 120 wpisów