Shar Pei z Bonomielli

  • Lipiec, 2013
  • Dzień piąty

    Frankie Go Boom
    Frodo Baggins
    Fantomas Unitsuko el Maso

    Synkowie jedzą, śpią, rosną. Waga blisko 800 gramów u każdego.
    Monia też przy apetycie. I jak zwykle piątego dnia po porodzie przeniosła się od dzieci na sofę. Tam jej wygodniej i widać, że odpoczywa. Raz na godzinę odwiedza synków, pokarmi, zrobi im toaletę, poliże po główkach i znowu przenosi się na sofę. W ogrodzie bywa krótko – nie więcej niż musi. Mimo, że nie śpi już z dziećmi, to chce je mieć na oku. Dobra, troskliwa matka.

    Kłopot sprawia nam Aferka. Słabo je, nie chce się ruszać z domu na spacer, zamyślona i jakby smutna. Potrafi godzinami leżeć pod drzwiami pokoju zajętym przez Monię z przychówkiem. Widać, że tęskni za macierzyństwem, że czai się czekając na okazję aby móc wejść do maluchów. Niczym nie potrafię jej teraz ani zainteresować, ani zająć. Afi chce szczeniąt i tylko to się dla niej liczy. Nic nie poradzę, będzie musiała poczekać aż do zimowych miesięcy.

    Ciąg dalszy nastąpi.
  • Dwie doby minęły

    Dzisiejsza seria zdjęć maluchów. Od wczoraj przybrały ładnie na wadze i przekroczyły już 600 gramów każde. Biorąc pod uwagę, że to dopiero dwie doby ich życia, a przyrost masy ciała stanowi 40 procent jego całkowitej wagi, to osiągnięcie jest imponujące.
    Monia jest dobrą i spokojną matką, czule opiekuje się chłopaczkami, mleka ma dla nich pod dostatkiem. A szczenięta śpią, piją jej mleko, znowu śpią, a w tak zwanym międzyczasie próbują już pełzać.
    Nie mogę się napatrzeć!
  • Szczenięta!

    Wreszcie są! Trzy udane pieseczki. Każdy o wadze urodzeniowej w okolicach pól kilograma. Monia zmęczona porodem, ale szczęśliwa i widać, że zakochana w swoich maluchach. Urodziły się wczorajszej nocy, a właściwie już bladym świtem, bo to że noc przed porodem lub w jego trakcie jest dla nas tą bezsenna, stanowi już standard. Teraz wszyscy jesteśmy w fazie sennej. Monia odsypia leżąc ze szczeniętami, budzi się tylko na krótko aby wymasować po kolei wszystkie trzy brzuszki, Piotr odsypia swój nocny dyżur przy psim żłobku, ja dojrzewam właśnie do zasypiania. Póki co krótka notatka na blogu i parę najświeższych zdjęć.
    Wszystkie pieseczki już zamówione, ich przyszli właściciele mogą spać spokojnie – cała trójka zdrowa i silna pod czułą opieką.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Luty, 2013
  • O dwóch takich, co jeszcze razem..



    W domu mamy jeszcze dwóch chłopców - jaśniejszego Eklerka i ciemniejszego El Bravo. Dzisiaj maluchy po raz pierwszy podziwiały świat z perspektywy naszego ogrodu. Krótko, bo zimno, bo mroźno, ale chyba im się podobało bo rozradowane po kilku minutowym pobycie na zewnątrz szalały w domu intensywniej niż zazwyczaj.
    Zdjęcia rozradowanego duetu załączam.
    Wierzcie mi proszę, łatwo nie było aby oba na raz uchwycić w kadr. Mają szczeniaki chyba jakąś śrubkę w sobie, która ich do biegania nakręca. Szczególnie na widok mojego aparatu fotograficznego.

    Miłego wieczoru!


    Hodowla shar pei BONOMIELLA
    Telefon: +48 62 781 22 79 | Mobil: +48 696 63 63 00 | E-Mail: shar-pei@bonomiella.pl
    Odwiedź nas na www.sharpei-bonomiella.pl

  • Eklerek

    Szukam jeszcze dobrego domu dla szczenięcia przedstawionego na zdjęciu. To EKLER Bonomiella, piesek urodzony 14 grudnia 2012, zaszczepiony, odrobaczony, z metryką, już gotowy do przekazania w nowe, kochające ręce. Tel. 696 63 63 00.

Strona 3 z 24, łącznie 120 wpisów