Nareszcie!

Czailiśmy się długo i kombinowaliśmy jak koń pod górę i w sobotę - a tak! - osiągnęliśmy długo oczekiwany cel. O problematyce robienia zdjęć psiakom pisano na blogu wiele razy. Ja osobiście, mając obecnie tylko telefon do dyspozycji nie bardzo mogę się pogodzić z niską jakością zdjęć małej.
Aż do wspomnianej soboty. Może to przesilenie, może to wina dziwnego zbiegu wielu przypadków, ale wreszcie mam zdjęcie które pokazuje całą urodę Pocoyo. Porządnie oświetlone, bez ziarna pixeli i precyzyjne w szczegółach. Proszę się nim napawać, bo kiedy popełnimy kolejne nikt nie wie a wody może sporo upłynąć.
A sobota była wiosenna, cudnie słoneczna i ciepła na całe 15 stopni. Stąd całym stadem pomknęliśmy na spacer do lasu. Radości było bez końca a szczęścia po pachy, albo i więcej. Co ja tam będę pisał, popatrzcie sami.
Ooo, a co to?
Zwiedzamy okolice
A tu na białym
  • Twitter
  • Facebook

2 Komentarze

Płasko

  • *
    Marta  
    Skoro tak ma być to napawam się zdjęciem Pocoyo, bo jest czym. Psina jest cudownie słodka z ogromną papulką i widać niezaprzeczalne podobieństwo do Simonki, chociaż kolor sierści inny. Twarz jednakże ta sama!
  • *
    Nino  
    Jesteś piękna Pocoyo!Szkoda,że jesteśmy spokrewnieni.

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.