Aktualności. Zdjęcia z nowych domów oraz zapowiedź szczeniąt

Kolejne wieści i zdjęcia z nowych domów. Nadeszły zdjęcia Etny, D-J Mańka, Channelki i Oliviera. Serdecznie dziękuję za pamięć, postaram się sukcesywnie i w miarę możliwości, w krótkich odstępach czasowych pokazać wszystkich milusińskich.

Dzisiaj rozpoczynam od Etny – jej zdjęcia czekają już tydzień na opublikowanie, aż wstyd mi, że tak długo nie mogłam się zebrać w sobie, aby je udostępnić. Zawsze coś na przeszkodzie. Albo praca w ogrodzie, albo goście, albo remont, albo... No właśnie. To ostatnie “albo” ma na imię “cieczki u suk”. A jak cieczki to wyjazdy na krycia, szczęśliwie nie z całą cieczkującą gromadą lecz tylko z jedną Monią, ale same przygotowania do wyjazdu oraz ów to już poważna dezorganizacja codzienności. Zainteresowanym zdradzę, że Monia “za mąż wyszła”, że szczenięta urodzą się z końcem pierwszej dekady lipca, a więcej informacji w temacie znajduje się na mojej stronie w dziale Szczenięta.

Tymczasem popatrzmy jak wiedzie się Etnie – ma do towarzystwa buldożkę! To cieszy. Zawsze byłam zdania, że pies potrzebuje towarzystwa drugiego psa, a Etna to ma (rym-cym-cym!).



A poniżej doniesienia o Etnie z pierwszej ręki:
Witam,
Przesyłam zdjęcia Etny, z pierwszego wyjścia na dwór, z pierwszego spaceru - czyli trochę starsze, oraz zdjęcia aktualne, zrobione jakieś dwa dni temu :)
Etna ma się dobrze, urwis z niej straszny, ale kochany. Co niedzielę chodzę z nią na szkolenie do parku, sprawia jej to ogromna frajdę, ale później cały dzień odsypia bo nabiega się tam co nie miara. Poza domem się słucha, chyba że akurat zainteresuje ją motylek i za nim pobiegnie, i zreflektuje się po jakimś czasie że jest sama, ku mojej ogromnej panice, ale na szczęście radośnie i szybko wraca mnie szukać. W ogrodzie czuje się bardzo pewnie, więc głuchnie na swoje imię i wraca wtedy kiedy najdzie ją ochota, zupełnie nie zwracając uwagi na to że ją wołamy, ale też już jest coraz lepiej, od paru dni nie musiałam jej przynosić z ogrodu na rękach tylko po jakimś czasie wołania w końcu zaszczyciła nas powrotem, oczywiście z uśmiechem i radością, w ogóle nie rozumiejąc naszego zdenerwowania :)
Pociech jest z niej niesamowity, skacze, wariuje, tarmosi zabawki, tarmosi buldoga, który dzięki niej budzi zadziwienie wszędzie gdzie się znajdzie, bo jest strasznie ruchliwa, a to tylko dzięki temu że Etna ja ciągle ciągnie do zabawy i biegania.
Teraz już śpi, uroczo pochrapując i zbierając siły na jutrzejszy pełen zabawy dzień :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie
Agata
:)))

Również od nas serdeczne podziękowania oraz podziękowania!
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.