Przeprowadzka


W końcu dzisiaj Maluchy zostały przeprowadzone do własnego apartamentu i nie dzielą już pokoju do spółki ze mną. Ciągle zwlekałam z tą decyzją, a bo to szczenięta wydawały mi się albo za małe, albo za mało samodzielne, a też i jakoś trudno mi było się z nimi rozstawać. Zupełnie jak suka-matka, musiałam i chciałam je mieć ciągle na widoku. Czas przeprowadzenia szczeniąt nadszedł nieodwołalnie gdy zaczęły próbować siły swoich zębów nie tylko na nogach moich, ale i tych meblowych. A największym zainteresowaniem cieszyła się plątanina kabli od komputera i osprzętu.

Z początku szczeniaki wcale a wcale nie okazywały zachwytu nad nowym miejscem. Ulokowały się w swojej skrzyni (ta też została przeniesiona do ich pokoju), zbiły w ciasną gromadkę, a miny miały mocno speszone. Jednakże już po kwadransie nieśmiało zaczęły zwiedzanie nowego im pomieszczenia, a po następnych kilku minutach były już oswojone z każdym jego kątem. Na apetycie nic, a nic nie straciły. Jak widać na załączonym zdjęciu.

Maluchy mają też znacznie więcej przestrzeni do biegania, do zabawy, no i do brudzenia.. Monia przeprowadzkę swoich dzieci przyjęła z pełnym zrozumieniem sytuacji. Widać, że jest już zmęczona prawie pięciotygodniowym karmieniem swojej gromady i, że potrzebuje odpoczynku. Mleko jeszcze ma i to sporo, tak więc szczenięta żywione naprzemiennie - raz karma, raz mamine sutki. Jedno i drugie witane przez psią dzieciarnię z wielkim entuzjazmem. Bo jeść to one lubią!

Pozdrawiamy z psiego żłobka!
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.