Na bieżąco

Piotr przy pracy. Tu będzie warzywniak. Najpierw trzeba poradzić sobie z zielskiem
Dwie nie zawsze grzeczne za ogrodzeniem. Widać, że Aferka przerosła już Bellę.
Pampus. "Ktoś mnie woła?"
"Już biegnę - biegnę"
Psy są różne. Jedne grzeczne aż prawie do bólu, inne nieznośne do szaleństwa, chociaż kochane wszystkie bez wyjątku. U nas takim grzecznym jest Pampus. Powiem mu "tak", jest tak. Powiem "nie", no to nie. Furtka w kierunku pól otwarta, bo Naczelny w te i we wte z maszyną do spulchniania ziemi, albo z kompostem, albo jeszcze z innym potrzebnym mu balastem. Wiadomo, wiosna, pora upraw. Nic wielkiego, tylko warzywniak.

Suczki (te dużo mniej grzeczne niż Pampus) wstępu na teren uprawianego skrawka ziemi nie mają. Im nie w psich głowach słuchać mojego skrótowego "nie" lub rozbudowanego: "nie wolno poza nasz teren". albo całkiem długiego: "nie wolno ścigać kotów z sąsiedztwa", w związku z powyższym patrzą z zazdrością na Pampka, któremu wolno więcej niż im. Siatka ogrodzeniowa jest dobrym wynalazkiem. On - pies z jednej strony, one - suczki z drugiej. On trochę do nich tęskni, bo zaczęły cieczkować, a one jeszcze dodatkowo z tego powodu mają szlaban na bliskie z nim kontakty. I tak to nam się rozpoczął kwiecień.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.