Plac zabaw Mo

Minęły dwa dni pobytu w nowym domu.
Generalnie w mieszkanku mała Mo czuje się bezpiecznie i beztrosko. Nie wchodzi jeszcze do łazienki i na przerażający balkon. Największą atrakcją mieszkanka jest za to plac zabaw.

Pan
Marchewa to dobry duch Morcheeby
Pan Marchewa
Pies
z kotem, u nas standardowo ale bez ofiar.
Pies kontra kot
Gryzienie na tym
etapie to meritum zabawy
Dbanie o zgryz
Staramy się
nadążyć za potrzebami Mo
Gryzaki do wyboru
Brakuje tylko błękitnej strzały, bo tu się nie zmieści.
Kochane od pierwszego spojrzenia










Są i sznurki, szeleszczący i grzechoczący kwiatek, Kot-poducha no i niezłomny Pan Marchewa. Do tego dwa komplety naszych rąk i wszystkie pomysły, na które wpadniemy, aby uatrakcyjnić czas spędzany wspólnie.
A ponieważ kontynuujemy nieprzespane noce dziś krótko. Poniżej trzy z moich czterech miłości od pierwszego wejrzenia. Trzy, bo błękitna 323 nie mieści się w mieszkanku ;-)
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.