Socjalizacja psa

Sofa na spółę?
Wzajemne towarzystwo

Wychowywanie psinki polega - jak nie patrzeć - na wypełnianiu przysięgi Hipokratesa: przede wszystkim nie szkodzić. Stąd ze względów zdrowotnych i psychicznych Mo, uczestnictwo w psim przedszkolu znalazło się w naszym poważaniu. Podjęliśmy zadanie samodzielnej socjalizacji Morcheeby. Efekty są lepsze niż dobre, bo z bojaźliwego niemowlaka Mo przemienia się z dnia na dzień, tygodnia na tydzień, w nastolatkę z własnym zdaniem.
O odkryciu Ameryki nie może być mowy, bo metoda doskonale znana - dwa psy, to szczęście i zdrowie dla każdego z nich. Nie stać nas na drugiego sharpka, więc póki co mamy buldoga ze Szwecji. Nowy bardzo przypadł do gustu i choć początkowo czuł się niepewnie, to z czasem stał się równorzędnym towarzyszem Morcheeby. Koniec końców, psiaki przypadły sobie do gustu i śmiemy twierdzić, że to jej miłość od pierwszego wejrzenia.

  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.