Sofa - ciąg dalszy

Ostatnio znów rozgorzała sprawa sofy. Teraz ma ciemnoszare obicie i doskonale przyswaja cudne, złote kłaczki Mo. Sprzątanie jej to syzyfowa robota, co czyni metodykę Morcheeby w zaznaczaniu jej terytorium za doskonałą.
Niezastąpiony gryzak Mo
Ulubiony gryzak Mo
Stąd łatwy do przewidzenia efekt/ skutek - częsta gościnność Mo na ów.
Dwie nierozłączne
przytulińskie
Przytulanie i głaskanie
Wchodzi i schodzi z niej gdy tylko ma na to ochotę, a jej wysokość już od miesiąca nie ma znaczenia. Jest też doskonałym obiektem do szalonych skoków "na" i przede wszystkim "z", w trakcie zwariowanych gonitw po mieszkanku.
A mimo to szkopuł tkwi gdzie indziej. Noce, a te, jak to jesienią coraz dłuższe, co wraz z umęczonymi Panciami z niedoboru witaminki D, oznacza li tylko tyle, że kładziemy się wcześniej. Dokładnie wtedy, gdy Mo ma jeszcze mnóstwo zapału do zabawy swoim ulubionym gryzakiem, oraz spore zapotrzebowanie na czułości w formie: przytulanek, głaskania i bardzo skrupulatnego empatycznego używania oblizora.
To, że Mo dosypia na moim miejscu, gdy po siódmej wychodzę do pracy (Wiola śmiga na popołudnia), jest urocze. Równie urocze jest wspólne kokoszenie się przed spaniem. I aż dziw, że nadal bez większego namawiania daje się zaprosić do swojego posłanka na noc!
No właśnie, jak długo? Tylko właśnie o to, czy rzeczywiście jesteśmy zainteresowani odpowiedzią rozgorzała dyskusja.

Ciąg dalszy nastąpi.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.