Grzeczne dzieci

Z uwagi na przyjemną pogodę, zapakowałem "grzeczne dzieci" do błękitnej strzały i pojechaliśmy na spacer.
kto
dogoni psa
relaksujący spacer dla każdego
socjalizacja
dzieci
pozory mylą

To pierwszy taki przypadek, że Mo dzieliła tylną kanapę z nieletnim, i kimkolwiek od dłuższego już czasu. No i od samego początku poprzeczka powędrowała bardzo wysoko. Miłe, taktowne powitanie, a później każdy na swoim miejscu, w spokoju zachwycał się widokiem przez swoje okno ? ot wzorowi pasażerowie.
Na miejscu szybko okazało się, że Mo jest najszybsza i najsilniejsza. Dogonić jej nie sposób, a i ucieczka zostanie udaremniona w kilka sekund. Nic więc dziwnego, że udaliśmy się w okolice, znanej już kładki, aby tam dać upust niespożytej energii. Ochy i achy mógłbym generować bez końca. Wspomnę zatem tylko, że niespełna tydzień temu, przekomarzałem się z małżonką, czy dla Morcheeby nie jest to zbyt wysoka przeszkoda, żeby na nią wskoczyć. Aby uciąć niepotrzebną dywagacje, Mo pobiegła przodem i pozbawiła nas wszelkich złudzeń. Nie ma bowiem zbyt wysoko, może tylko jej się nie chcieć... Obecnie więc, nasza sunia więcej czasu spędza w locie z i na, niż w trakcie chodzenia po pomoście. No i najważniejsze, że robi to z własnych pobudek i jednocześnie sprawia jej to sporo radości.
Poza socjalizacją z dziećmi Mo poczyniła przy okazji milowy krok z psami. Spotkaliśmy bowiem niespełna rocznego boksera, który mocno się zdziwił, że Morcheeba za każdym razem go dogania, a on nie bardzo. Bawili się ładnie, do czasu, gdy nasza sunia stanowczo i jednoznacznie przekazała do zrozumienia, że na niektóre aspekty nie ma ochoty. Monotematyczny i nazbyt namolny w pewnym momencie psiak, z jednym w głowie, został stłamszony i oddalił się pospiesznie. To dobra wiadomość dla nas, bo temat ów mocno nas ostatnio frapował.

to smakuje Mo
Ja to skądś znam...
sezon na balkon
Drobna przegryzka na balkonie
rzadki widok
Mo w obroży, to rzadkość
Zaczął się także sezon na balkon. A skoro mamy wątek od czapy, to jest jeszcze jedna ciekawostka. Radzimy się nacieszyć na zapas, bo widok Mo w obroży to niezwykle rzadki widok.
I tak na koniec. To, że wiosna wokół, to wszyscy wiedzą. Za to pierwsza nasza, w trakcie której tak mocno zżyliśmy się z odkurzaczem. Mo wymienia sierść, a biorąc pod uwagę, że nie ma dla niej miejsc tabu, to i w/w jest wszędzie. Front walk w niezmienionej formie, trwa już od dwóch tygodni. Na razie trzymamy się dzielnie.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.