Shar Pei z Bonomielli

Bingo!

Lato przylazło, spacyfikowało nas i uwięziło w domu. Mo już sama nie wie, jak i gdzie się ma położyć, aby było choć trochę chłodniej i dało nieco wytchnienia. Całymi dniami przewraca się z boku na bok, sapiąc ze zmęczenia i wzdychając tęsknie za zimą.
Nie pozostało mi więc nic innego, jak użyć (za)klęcia na czym świat stoi. No i we wtorek, zawirowało, zagrzmiało i się spełniło: spadł deszcz a wraz z nim temperatura! Po przeszło tygodniowym wegetowaniu w cieniu mieszkania i walaniu się pokotem po podłodze, mogliśmy pojechać do lasu na spacer z prawdziwego zdarzenia. Pierwsze sto metrów pokonywaliśmy przez kwadrans. Mo wyjątkowo długo zajęło załapanie realności wydarzenia i przegonienia z myśli wrażenia obcowania z fata morganą, która byłaby całkiem na miejscu, uwzględniając ostatnio panujące upały, odzierające z siły i woli, na cokolwiek, gdziekolwiek i jakkolwiek. Niepewnie, powoli stawiane pojedyncze kroki, niczym rekonstrucja zdarzeń sprzed czterdziestu jeden lat, bez równych dwóch tygodni! "Mały krok..."
!
Nareszcie!
A potem? Wyprane zielone, późno-wieczorowa pora i długo oczekiwane 16 stopni, pozwoliły nam na dwie godziny przebieżki. Morcheeba była tak szczęśliwa, że na propozycję odpoczynku po sześciu kilometrach, wzdrygnęła się tylko i kazała gonić. Tak, jak sama pogoniła sarnę i przepięknego, dorodnego byka.
To chyba najpiękniejszy prezent, jaki mogła sobie wymarzyć i zapragnąć nasza psinka z okazji ukończenia trzynastego miesiąca
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.