Zabawa w chowanego

Naczelny zwracając się do wszystkich psów na raz, nazywa je Szarlotami. Od szarlotki, jego ulubionego ciasta.

- Szarloty, idziemy na dwór - woła gromko Piotr, a stado już pędzi do drzwi wyjściowych.

Jedynie Bella ociąga się i nie zdradza chęci wyjścia z domu gdy na zewnątrz ciemno, zimno i pada deszcz.

- Rusz się Bella, trzeba wyjść na dwór przed snem! No, wstawaj Słodka-Szarlotka!

Nic. Cisza i bezład. Bella, ulubiona Szarlota Piotra, ani drgnie. Wtuliła się w oparcie sofy, a zamknięte oczy przysłoniła przednią łapą. Ukryła się pod nią i myśli, że nikt jej nie widzi.
O nie, nie ma zmiłuj się, Piotr zdejmuje jej łapę z oczu, a Bella wydaje z siebie pomruk niezadowolenia i z ponurą rezygnacją rusza wolnym krokiem w kierunku wyjścia z domu.

I tak jest prawie za każdym razem przy wieczornych i porannych wyjściach. Te w tak zwanym międzyczasie nie bywają oprotestowane, nie ma też chowania się psa pod własną łapę, ale zimnych poranków i wieczorów to Bella nie lubi.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.