Shar Pei z Bonomielli

To tu, to tam 3/53

Ten pierwszy raz ma tak olbrzymie znaczenie, że nikt mnie nie przekona, iż mogłoby być inaczej. Ile zachodu, ile starań, ile trudnych i wiążących decyzji, ten tylko pojmie, kto to osobiście przeżyje. Podejście z rodzaju łapu-capu jest skrajnie nieodpowiedzialne i bezapelacyjnie nie posiada opcji ALE. Musisz być tego świadoma(y) i gotowa(y) psychicznie. Bez pośpiechu i z takim zapasem czasu, aby na każdą zachciankę go starczyło.
Nie obchodzą mnie inni. To jest ich problem i ich zmartwienie, by nie powiedzieć głupota. Czasu nie cofniesz, przepraszam nic nie zmieni, a dramat sumienia nie da Ci wytchnienia/ spokoju do ostatnich Twoich dni. Dlatego apeluję: NIE SPIESZ SIĘ! Lepiej nawet bardzo późno, ale z dobrym skutkiem. Ten moment, to nie wyścig. Miej oczy otwarte i użyj szarych komórek, które posiadasz, bo nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. Masz odmienne zdanie? Przykro mi, ale to właśnie potwierdza, że jeszcze nie dorosłaś(eś) i nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji podejmowanych wyborów. A naprawdę wystarczy ten jeden
- przysłowiowy - raz, aby całkowicie zaprzepaścić wszystko, popsuć totalnie, czy wręcz pozbawić życia. Nadal nie jesteś przekonana(y)? Napiszę to dosłownie: dać d... potrafi każdy, ale jestem pewien, że każdemu powinno zależeć na czymś dokładnie odwrotnym.
Otóż pierwsza podróż maluszka autem, odkuwa tak silne piętno i ma tak wielkie znaczenie dla istnienia przyszłych, że trudno to ogarnąć. Zapakowanie pociechy do choćby rajskiego bagażnika z niezliczoną ilością zabawek to rzeź. A pozostawienie dwu-trzy miesięcznego szkraba w samotności na tylnej kanapie ociera się wyraźnie o bezeceństwo. Przecież to pierwsze chwile bez rodzeństwa, BEZ MAMY!, a na dodatek w blaszanym czymś, co hałasuje
i buja, czy też trzęsie. To właśnie w trakcie tej podróży fundamentalne znaczenie ma dotyk, zatroskany głos, czy dopiero powstająca świadomość, że jest się ważniejszym od bicia rekordów prędkości, czasu dotarcia do domu i wyprzedzania ciężarówek zarazem. Nawet nie sięgaj po kluczyki, jeśli nie masz przygotowanej miski i zapasu wody. Przygotuj auto, aby nawet podczas awaryjnego hamowania, było bezpieczne i przyjazne dla psiaka, bo wszystkiego nie przewidzisz. No i chyba najistotniejsze - temperatura. Gdy jest +30 stopni, w kabinie będzie w najlepszym przypadku około 35 (maksymalnie ustawiona dmuchawa tego nie zmieni)! A jeśli ustawisz klimę na mniej niż 6-8 stopni niż na zewnątrz, możesz osiągnąć co najwyżej anginę, ale za to Twoja bezbronna psina, niechybnie zgromadzi wodę w płucach. A to dlatego, że zwykle będziesz potrzebować przerwy w jeździe, raz na 1 - 1,5 godziny, co jest równoznaczne z szokiem temperaturowym. Pomyśl zawczasu, bo na refleksje będzie za późno i pretensje będziesz mógł mieć wyłącznie do siebie samego.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.