Shar Pei z Bonomielli

Schody już nie straszne

Monia zamyślona.

Zdjęcia rodzeństwa Mon Cheri jeszcze do mnie nie dotarły, na razie więc fotka z dzisiejszej sesji fotograficznej mojego malucha i parę słów o nim.
Nasz słodki szczeniak dorasta i ma już własne zdanie w wielu kwestiach. Dzisiaj stojąc u szczytu schodów zawodziła rozpaczliwie, bo chciała zejść ale się bała. Duże psy, aby chyba pokazać małej w jaki sposób pokonuje się stopnie schodów, pobiegły po nich z hukiem i tempem lawiny, stąd więc krzyk i wrzask, że ona też musi, i że znieść ją trzeba natychmiast. O nie, nie ma natychmiast, mały piesek musi poczekać! Takie zasady. I co? Ano nie poczekała aż ktoś z nas okaże litość i wyniesie z domu na trawkę, SAMA zeszła!! Wybiegła z domu, a z radości pokonania przeszkody jakimi były dotąd schody, dostała typowej dla rozbrykanego psa głupawki, kłusując prawie do upadłego. Zmęczyła się, wróciła schodami na górę, po czym zbiegła znowu w dół po to tylko aby zaraz wbiec i za chwilę zbiec. W końcu musiałam przerwać tę bieganinę połączoną z hopsaniem po stopniach w te i we wte i zamknęłam dojście do schodów. A Monia zmęczona dzisiejszymi emocjami podreptała już spokojnie do swojego posłanka i śpi w nim chrapiąc tak głośno, że chwilami wydaje mi się, że to nie ona, lecz Misiek wydaje z siebie odgłosy.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.