Clou tkwi w szczegółach

Straszono nas, że czarny pies generalnie dla statystycznego człowieka to "zło wcielone", który w trudny do wytłumaczenia sposób budzi farmazonowe lęki. Trudno nam było to sensownie przełożyć na dotychczasowe spostrzeżenia, czy doświadczenie jako takie. Dosłownie. Morcheeba z czernią nie ma nic wspólnego, a od zawsze przechodnie omijali ją wyraźnie zaakcentowaną trajektorią, nadpobudliwi rodzice niemal wyrywali rączki swych tak zwanych pociech, aby przypadkiem nie miały jakiegokolwiek kontaktu, a większość spotykanych psów albo była wieszana na obrożach, albo ciągnięta jak brona, albo w najlepszym przypadku zabierana pod pachę. Zima upłynęła nam więc na usilnych, choć w efekcie bezskutecznych próbach wyobrażenia sobie, z jakimi zachowaniami homo-sapaczy jeszcze się spotkamy.
A przecież Morcheeba jest niezwykle dystyngowaną sunią, nieprzyzwoicie niezależną, bezwzględnie ignorującą zaczepki i przejawiane incydentalnie zainteresowanie, czy wreszcie autorytarnie wyznaczającą granice trans-gatunkowych koneksji. Do tego szczekająca wyłącznie przez sen i absurdalnie delikatna i wyrozumiała zarazem. I nie ma co ukrywać, mądrej głowie dość po słowie.
Za to Pocoyo jest bezsprzecznie czarna i obecnie tylko niewiele mniejsza od siostry. Nieustannie posapująca i dysząca zadziornie. Bezgranicznie bezczelna, namolna do cna, bystry i ciekawa do przesady w obu przypadkach. Niczym kot chadzająca swoimi ścieżkami, nikomu nie schodząc z drogi. Wszystko rozumie i uczy się w lot. I jakby tego było mało, za nic nie słucha się wtedy, kiedy trzeba!
Wszystko więc wygląda dość prosto. A tymczasem obcy wprost uwielbiają Po. Niezależnie od strojności odzienia, pozwalają na siebie po wielokroć włazić, być tarmoszonym za poły, lizanym i tak to wszystko zmierza do podlizywania się nam, aż do obrzydzenia. Dzieciom zaś pokazywana jest jako cudowny piesek i ogólnie rozpływają się w achach i ochach. Nawet wtedy, gdy Mo jest tuż obok. A absurdalność pokrętnej logiki polega na tym, że Ci sami ludzie, nawet tego samego dnia, gdy spotykają nas/ mnie tylko z Mo, przyspieszają nerwowo kroku i rozglądają się z nieukrywanym przerażeniem.
  • Twitter
  • Facebook

1 Komentarz

Płasko

  • *
    Donwinka  
    a moje wszystkie czarne;) i schodzą im z drogi;-)
    to fakt nie przepadają za niektórymi ludźmi i psami
    pozdrowionka miłe

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.